Sztauwajery

Dolina Trzech Stawów, czyli nasze katowickie Sztauwajery. Oj, Frele przeżyły tu wiele cudownych chwil. Zakupy w Lidlu i wycieczki wzdłuż ...

Dolina Trzech Stawów, czyli nasze katowickie Sztauwajery. Oj, Frele przeżyły tu wiele cudownych chwil. Zakupy w Lidlu i wycieczki wzdłuż i wszerz Stawów - to były czasy! Karmienie łabędzi, nazywanie gołębi, picie piwa i obżeranie się na ławce (panów policjantów baaardzo przepraszamy!), podczas gdy inni uprawiali sporty. I spojrzenia zakonnic... wymowne. Przepraszamy, że tak gorszyłyśmy co niektórych. I obiecujemy, że wrócimy do starych zwyczajów i będziemy gorszyły dalej. 

Ruda nie może się doczekać, bo ostatnio Stawy są dla niej terenem do biegania. Za chwilę będzie nimi wymiotować. 
 Stawy też od dwóch lat kojarzą się nam z OFF Festivalem. Już odliczamy dni do kolejnego!
A koszulkę, którą ma na sobie Blond Frela, i bordową koszulę, którą ma Ruda, będziecie mogli już za chwilę kupić. Tymczasem przypominamy o aukcjach: 




A już niedługo sesja ze Sztauwajerów w wiosennej odsłonie. Tylko ta wiosna musi nadejść...  

Zobacz też

3 komentarze

  1. świetne dziewczyny jesteście ;))


    zapraszam do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przaja ślonzoczkom;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku....ja to pamiętam sztauwajery w odsłonie dzikiej jakieś 20 parę lat temu to było....bez lidla, ch 3 stawy i bez autostrady nawet...na wysokości 3 stawów to nawet giełda warzywna była....kto pamięta takie czasy?? no ale ja już w średnim wieku jestem ;) teraz to w sobotnio - niedzielne popołudnia to jest tam jak na krupówkach w sezonie...:):) ale to nadal moje sztauwajery bo mieszkałam pół życia na paderewie!!

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram