Rocky

Ani Rocky Balboa, ani Sylvester Stallone nie są mi specjalnie bliscy, ale koszulka bardzo przypadła mi do gustu. Do tego kamizelka ukradzi...


Ani Rocky Balboa, ani Sylvester Stallone nie są mi specjalnie bliscy, ale koszulka bardzo przypadła mi do gustu. Do tego kamizelka ukradziona mamie z szafy, podobnie jak buty. Kiedyś bym nie pomyślała, że będę pożyczała ciuchy mojej mamy, a teraz jak najbardziej się tak dzieje. Co prawda buty niestety zrobiły mi krzywdę, ale za małych butów po prostu ubierać nie należy! :) Moja szafa jest pełna ubrań z sh czy takich no name'ów, jak widać na zdjęciach, ale nie wyobrażam sobie nie szperać w takich miejscach jak second-handy, butiki osiedlowe. Kopalnia ciuchów oryginalnych  i niepowtarzalnych. 


Aj, to był bardzo mroźny dzień, ale kolejny raz Stawy nas zachwyciły i prawie zamroziły. 
A już teraz w tv koncert Abradaba, po północy koncert Indios Bravos, czyżby świat zmieniał się na lepsze? :) No to słuchamy, oglądamy i zachęcamy do tego samego :)











Zobacz też

4 komentarze

  1. świetnie wyglądasz- kurteczka bardzo fajna:) no i oczywiście t-shirt z Rockym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog i świetny post ! :)
    Zapraszam do mnie : strange-woman.blogspot.com może obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram