The silent spring, the hovering of every breath...

Cieszę się jak małe dziecko, że wreszcie mogę SPACEROWAĆ. Po prostu spacerować, wystawiać twarz do słońca, którego tak brakowało mojemu o...

Cieszę się jak małe dziecko, że wreszcie mogę SPACEROWAĆ. Po prostu spacerować, wystawiać twarz do słońca, którego tak brakowało mojemu ociężałemu mózgowi. Chce mi się żyć, wreszcie wierzę, że mogę więcej. Nie chce mi się niczym martwić, bo po co? 
Zdjęcia z Parku Śląskiego. Lubię, bywam dość rzadko, ale kiedy wszystko rozkwitnie, będzie przepięknie, więc wizyty też się rozmnożą. No i pewnie odwiedzę pobliskie zoo - może spotkam moją koleżankę lamę, której chyba przypadłam do gustu. 


Naszyjnik zrobiony przez Blankę z Koralandu jest jednym z moich ulubionych! Ze zwykłych sznurków można stworzyć coś tak pięknego!:) A ja nie byłabym sobą, gdybym nie przemyciła choć trochę koloru... Chociaż w sumie moje włosy rozświetlają wszystko. Czasem ich za to nie znoszę.
W tle jedna z Kukurydz - blok na osiedlu Tysiąclecia (Tauzen) - charakterystyczny element na Śląsku.
Taka świecąca dla każdego kulka, a tyle daje nam dobrego! Świat jest piękny ;)

Zobacz też

3 komentarze

  1. ja też się cieszę jak małe dziecko! to słońce napawa mnie ogromną energią! Uwielbiam rude włosy, jesteś śliczna i fajna stylizacja :))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, spacery, słońce, WIOSNA - uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram