Fest udany dzień:)

Tak, to był fest udany dzień ;) Klara (pol. słońce) blyndowała, humory dopisywały. Zawsze, kiedy trafiam do Parku Kościuszki, jest piękna po...

Tak, to był fest udany dzień ;) Klara (pol. słońce) blyndowała, humory dopisywały. Zawsze, kiedy trafiam do Parku Kościuszki, jest piękna pogoda i zawsze dziwię się, że bywam tam tak rzadko. Chociaż dzięki temu jest to miejsce, które kojarzy mi się z kilkoma momentami i osobami szczególnie. Za bajtla pamiętam wypady na sanki :) Później już ze szkoły, kiedy to pierwszy raz przybliżono nam historię wieży spadochronowej, pokazano Cmentarz Żołnierzy Radzieckich, przepiękny drewniany kościółek św. Michała Archanioła. Zresztą nawet później, bo już na studiach, pisałam o nim pracę zaliczeniową. Obowiązkowo do zobaczenia! Kolejne skojarzenia z tym miejscem to długie spacery i wspomniani już ludzie... no i jak miło przy okazji bloga wrócić myślami do tamtych chwil :) A przy okazji tych zdjęć Park Kościuszki znowu kiedyś przypomni mi o naszych frelowych poczynaniach. Może już takie jego zadanie. Pojawiać się rzadko, ale przywodzić na myśl same dobre chwile. No więc moi drodzy, jeśli ktoś uważa, że w Katowicach nie ma gdzie iść w piękny słoneczny dzień bądź chciałby odwiedzić nasze miasto, to myślę ,że spacer z centrum w kierunku Parku bądź na odwrót to bardzo dobry pomysł :)


A tak odnośnie do spraw modowych :) Jeszcze nigdy nie miałam w swojej szafie białej kurtki. Zawsze się wzbraniałam przed tym kolorem, szczególnie jeśli miał dotyczyć spodni bądź właśnie okryć wierzchnich. Jak widać - coś się pozmieniało. Jeśli chodzi o kurtkę, to prezentuje się dobrze z wieloma rzeczami, w zasadzie chyba ze wszystkim. Taka, jak się okazuje, uniwersalna i przydatna rzecz. A biały w tym sezonie bardzo w modzie. Co do białych spodni... no tutaj wciąż nie jestem przekonana i coś mam przeczucie, że się nie przekonam. Podobają mi się na innych, ale na sobie niekoniecznie :) Ewentualnie krótkie spodenki. T-shirt to oczywiście mój ukochany motyw czachy. Chyba nigdy mi się nie znudzi. Nooo i w zasadzie tyle :) Wiosna przyszła, można śmiało zacząć nosić kolory, więc kombinujmy, łączmy, a ja zapowiadam, że w czwartek u nas pojawi się pewna kombinacja... Chyba mogę tak to nazwać :) Już same nie możemy się doczekać tego posta, więc byle do czwartku!

I tak na koniec kilka ujęć tętniącego życiem Parku. Swoją drogą taki nasz katowicki Central Park... noo tak jakby ;)

Zobacz też

8 komentarze

  1. Mój Park! Dzięki Nati za post :] Jestem daaaaleko, ale dzięki Wam wiem jak się sprawy mają w parku...;]Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No hej,hej,a gdzie to Cię wywiało?:)W Parku pięknie,ludzi dużo,a przy tym taki spokój,świetnie się tam przebywa!:)

      Usuń
    2. Lublin moja droga, Lublin ! :) Zdrobiłam pare ładnych kilometrów chodząc, biegając, jeżdząć, siedząc i leżąc w Kościuszki :)baaaardzo lubię!

      Usuń
    3. Czyli okolice Twojej Żółkiewki:)Jeju no to szczęścia Ci tam życzę w Lublinie:))

      Usuń
    4. Dziekuję bardzo! Szczęście jest i wszystko czego mi trzeba, prawdopodobnie znalazłam swoje miejsce na Ziemi :] a szukałam w różnych miejscach... Buziaki!

      Usuń
  2. wow, widać po zdjęciach, że spędziłaś super czas! wyglądasz ekstra <3 .

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram