Katowickich spacerów ciąg dalszy

Może zacznę od tego, że towarzyszyła mi baaardzo ważna dla mnie Frelka, której dziękuję, dziękuję, a z nią nasz kolejny cud, miód model, Cha...

Może zacznę od tego, że towarzyszyła mi baaardzo ważna dla mnie Frelka, której dziękuję, dziękuję, a z nią nasz kolejny cud, miód model, Chaps. Miał pięknie ze mną pozować, ale troszkę nam to nie wyszło, gdyż mimo, że ciocię Frelę uwielbia, wolał być przy swojej Pani:) Ale na szczęście, momentami udawało się go ujarzmić.

A skąd nasze zdjęcia? Kolejny park, tym razem jeszcze bliżej mojego domu, Park Zadole. Pewnie większość katowiczan kojarzy to miejsce z basenem, kortami tenisowymi i akademikami i w sumie słusznie:) Dochodzą do tego jeszcze Skate Park, juwenaliowe imprezy, Straszny Dwór, Za szybą, przy czym Za szybą już chyba nie istnieje? Ale mogę się mylić. Jest jeszcze bardzo fajna knajpka Panorama. Ja głównie kojarzę to miejsce z pewnym kortem tenisowym, schowanym troszkę w lesie. Co prawda teraz to już zupełna ruina i kortu nie przypomina, ale kiedyś nie było tak źle, bo własnie tam stawiałam pierwsze kroki w grze w tenisa:) Tam też pierwszy raz poszłam na koncert Indios Bravos, no i tak zostali ze mną do dzisiaj:) W Parku znajduje się też dość duża, wyremontowana scena, widoczna na zdjęciach, ale zupełnie nie wiem, czy coś się tam dzieje. Oprócz tego dużo huśtawek, place zabaw, miejsce dla każdego.
I tak oto kolejny post, w którym znowu możecie zobaczyć, że gdzie by się nie ruszyć w tych naszych Katowicach, miejsc do spacerów i w ogóle do aktywnego spędzania czasu, nie brakuje;) Kto bardziej wytrwały, może zawędrować z Zadola troszkę dalej, na Starganiec. Jest to zbiornik na granicy Katowic i Mikołowa, z plażą, jak się to określa, dla tekstylnych i drugą plażą, dla nudystów. Nie dam głowy, czy ta druga wciąż funkcjonuje, ale kto chce, może się przekonać:) 
Ruda Frela ma cudne Sztauwajery, ja też wkoło dużo zieleni, Śląsk moi drodzy, Śląsk;) I psy jakie szczęśliwe z tego powodu, o takie:
Kilka słów o tym, co miałam na sobie. Przede wszystkim sukienka, co w moim przypadku jest niestety rzadkością, ale kto wie, może znajdzie się ich coraz więcej w mojej szafie. Buty, które uwielbiam, tzn. może nie akurat te, bo już swoje przeszły i powinny być wymienione na lepszy model, ale buty w takim stylu bardzo mi odpowiadają. Zresztą, przede wszystkim musi być płaski obcas, dodatkowe cm u mnie nie są wskazane. A przynajmniej źle bym się czuła. 
Pod koniec zdjęć okazało się,że najbardziej zmęczył się Chaps...albo ewentualnie znudził:)
I jeszcze kilka ujęć na akademiki i ich wyjątkowo barwne mury:)

Tak w ogóle, to nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać posta Rudej Freli z Kina na granicy:) Jeszcze chwilkę tam pobędzie, nacieszy się tą świetną imprezą, więc cierpliwie czekajmy. Miałam dzisiaj do niej pojechać, ale poranna burza i deszcz skutecznie mi to utrudniły...ale chociaż za posta się zabrałam;)


Zobacz też

9 komentarze

  1. Oj Chaps był bardzo szczęśliwy :P gorzej dziś, bo cały dzień spędziliśmy w łóżku :P dopiero frelowy sms nas z niego wyciągnął... na szczęście na pogodę można zwalić wszystko :P P.S. Zdjęcia super :) Aloha! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna stylizacja i słodki psiak
    zapraszam po wyróżnienie do mnie
    http://mojesizeplus.blogspot.com/2013/05/drugie-i-trzecie-wyroznienie-mojego.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w Katowicach. To miejsce wygląda niesamowicie. Zresztą Ty też. Świetna stylizacja kochana :)

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie odwiedź! :) Zapraszamy :*

      Usuń
  4. fajna stylizacja i śliczny pies;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale przystojniak no, no pewnie suczki się za nim oglądają... :D
    fajne ubranie: ) i masz świetny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię takie miejscówki i indios bravos! :) pies wymiata i cała stylizacja również :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nati! oszaleję! Nie sądziłam, że kiedyś zatęsknię za Katowicami aczkolwiek właśnie to czynię ;/ ;) nie wiem czy się cieszyć czy nie...dziwne uczucie. Wszystkie wymienione miejsca na Zadolu o czymś mi przypominają... a kort tenisowy wyjątkowo-> SĄSIADA pamiętasz?? Total szał ! :] pozdrawiam prawdziwie gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej,jasne,że pamiętam!Na samo wspomnienie mam go przed oczyma,wiecznie takiego opalonego,na rowerze;)Ciesz się,ciesz,dobrze mieć takie miejsca,które powodują takie uczucia.Znaczy,że było tu faaajnie no:)A mam w planie zrobić zdjęcia z totalną dedykacja dla Ciebie, może się domyślisz jaka lokalizacja...;)

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram