Kino na Granicy cz. 2.

Lubię spędzać wolny czas dość intensywnie. Leżenie i nicnierobienie nigdy nie było mi bliskie - choć przyznaję, iż zdarza mi się zalicz...

Lubię spędzać wolny czas dość intensywnie. Leżenie i nicnierobienie nigdy nie było mi bliskie - choć przyznaję, iż zdarza mi się zaliczyć od czasu do czasu taką leniwą niedzielę. 
 Czas, który spędziłam na KnG (6 dni), był rzeczywiście intensywny. (Niestety, stylizacje są strasznie nudne i podobne, nastawiałam się na inną pogodę, więc ciuchy, które zabrałam, były nieadekwatne do aury za oknem i nie mogłam ich założyć :) 

Nie osądzaj pochopnie! :)

Każdy dzień zaczynałam szybkim śniadaniem i pędęm do jednego z trzech kin (Piast, Central, Teatr). Pierwszy seans zaczynałam o 11, potem kolejny film, szybki posiłek bądź dłuższa przerwa, wiążąca się z poświęceniem któregoś seansu, na leniwy obiad i czeskie piwo. Potem jeszcze dwa seanse, koncert i impreza bądź szybszy powrót do akademika, w którym się zatrzymaliśmy. Szkoda, że pogoda nie dopisała i wieczorne plenerowe projekcje zostały przeniesione do kina (oprócz jednej, którą opuściłam ze względu na to, że film już widziałam). Trochę też żałuję, że nie wybrałam się na "Hair" Formana - film widziałam minimum 5 razy, ale niestety nigdy w kinie. Film był pokazywany o północy i gdyby nie zmęczenie, pewnie bym wytrwała. Jeśli ktoś tego musicalu nie widział (nie wierzę?!), to koniecznie nadróbcie zaległości! Muzyczny majstersztyk i bliska mi historia o życiu hippisów w latach 60. Przyjaźń, wolność i miłość.
Oczywiście przy okazji pobytu w Cieszynie nie można wybrać się na czeskie zakupy! Zapas piw, lentilków i serów robię zawsze.

Będąc na Kinie na Granicy, staram się zapuścić w każdą najmniejszą uliczkę Cieszyna, moja nikła orientacja w terenie powoduje, że wszystkie je mylę, bo jest ich bardzo dużo i każda z nich ma magiczny klimat. Ale cieszy mnie odkrywanie każdego nowego budynku, muralu czy knajpki. 
Jest pewna legenda, że Cieszyn to najstarsze miasto w Polsce założone w 810 r. przez Bolka, Leszka i Cieszka. Bracia spotykali się nad źródełkiem, a w miejscu legendarnego spotkania znajduje się studnia nazywana Studnią Trzech Braci (na zdjęciu). 

Najpiękniejszymi drzewami kwitnącymi wczesną wiosną są magnolie. Są niewątpliwie ozdobą Cieszyna.

Cieszyn ma również swoją Wenecję! To moje ulubione miejsce. Nazwa pochodzi od małych domków zlokalizowanych nad kanałem Młynówka. Polecam wszystkim romantyczne wieczory w tym miejscu! Można się przenieść w inną epokę... 
W kiecce się zakochałam, moja mamcia dając mi ją, świetnie wpisała się w mój gust. A skórzane sandały są idealne, właśnie takich długo szukałam!

Schodów w Cieszynie też jest pod dostatkiem. 
Niestety, w tym roku nie odwiedziłam żadnych lumpeksów i sklepów z ciuchami. Szkoda mi było czasu, wyjątkowo wolałam napić się słabego piwa ;)
A na koniec nie może zabraknąć Włóczykija (podobieństwo do mojego faceta przypadkowe;) i Małej Mi - mojej muminkowej idolki :) 
Część 1. tutaj KLIK

Zobacz też

19 komentarze

  1. nic nie robienie też nie jest mi bliskie;p CO do stylizacji to bardzo podoba mi się spódniczka. I wcale nie jest nudno :)
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna stylizacja, świetna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne stylizacje, pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto i ładnie, czyli tak jak lubię najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Spódniczkę kupiłam ci ja, ja trafiłam w twój gust i swój zresztą też ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, już dobrze, masz rację :*

      Usuń
  6. Hair to mój ulubiony film. Mojej mamy też (: I nie wierzę, że znowu przegapiłam KnG. Jeszcze ani razu nie udało mi się tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie nadrobić zaległości! :) Atmosfera nie do podrobienia.

      Usuń
  7. Super! Świetne zdjęcia.

    Zapraszam do udziału w konkursie:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=525746904127691&set=a.450111681691214.92809.450099161692466&type=1&theater
    Główną wygraną jest zaprojektowanie bransoletki, która będzie sprzedawana w sklepach!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też jestem łajza ! Siedzenie w domu nie dla mnie :) cudowna spódnica, uwielbiam takie folkowe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi sweety!! Thanks for stopping by, I heartily appreciate it :)
    Beautiful pictures, i specially like your skirt !! Need to say that this is an amazing post!!
    Tell me about my new post at:
    http://peaceinmyshoes.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna spódniczka i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jejku, jak tutaj miło i przyjemnie <3 śliczne zdjęcia, zakochałam się w spódnicy <3

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Spódnica jest rewelacyjna :))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie piękne kolorowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na Twoje zdjęcia bardzo przyjemnie się patrzy. Masz w sobie mnóstwo radości. Wspaniałe.;)
    Oczywiście obserwuję. ;)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram