Tell me, what should I do...

Z racji tego, że staram się nie ulegać modzie na siłę, nie zachłysnęłam się tymi wszystkimi neonami (mam swoje filcowe neony na szyi z Blan...

Z racji tego, że staram się nie ulegać modzie na siłę, nie zachłysnęłam się tymi wszystkimi neonami (mam swoje filcowe neony na szyi z Blankowego Koralandu!), majtkowymi różami i innymi miętami.


 Rozumiem jakiś akcent, bo przecież nie jestem totalnym ignorantem i inspiruje mnie to, co dzieje się na wybiegach/zdjęcia w magazynach/internecie, ale założone na siebie wszystkie modne elementy, np. niudziakowe szpileczki, miętowa spódniczka z baskinką (obowiązkowo) i majtkowy topik/żakiecik oraz jeszcze bardziej obowiązkowe krzykliwe paznokcie przyprawiają mnie o lekkie mdłości. Nie da się jakoś osobno? No ale przecież każdy lubi to, co lubi. I dobrze. 

Jestem po prostu zwolenniczką pewnego umiaru, jeśli chodzi o najnowsze trendy. Lubię kolory, bardzo często pewnie przesadzam, ale nie lubię obwieszać się od stóp do głów czymś, co nieważne jak wygląda, grunt, że jest hot. 
A ja mam swoją hot jeansową koszulę, tyle że nie pobiegłam do Zary czy innej sieciówki, a do lumpeksu. No i mam. Za pięć peelenów. I bardzo ją lubię!


Podobne podejście mam do innych aspektów życia - to, że jest boom na zdrową żywność, nie znaczy, że odmówię sobie batona tylko dlatego, że ma tyyyle kalorii (eee, że co?). Przecież dwa batony tygodniowo mnie nie zabiją. Ale zdrowe i przede wszystkim rozsądne jedzenie popieram - ale bez przesady w drugą stronę. Jesteśmy ludźmi i chodzimy po tym ziemskim padole również po to, żeby od czasu do czasu skoczyć na drinka/ciacho czy pizzę! 

Zresztą kocham jeść - teraz jest mój czas - warzywa w przeróżnej postaci. Ale diety są nie dla mnie - nigdy na niej nie byłam i mam nadzieję, że nie będę musiała być, to musi być smutne. I śmieszy mnie, kiedy ludzie dziwią się, że nie znam tych wszystkich "wejderowskich" ćwiczeń, tych znanych pań, co to nagrywają DVD czy piszą jakieś tam księgi - nie, nie znam! I co? Żyję i mam się świetnie - wolę iść na dłuuugi spacer, skoczyć w góry czy pobiegać. Dla każdego coś miłego!



W tle na zdjęciach budynek mojej byłej już uczelni (dwa kierunki w tym samym budynku - sic!) - pl. Sejmu Śląskiego :) 

A na koniec piosenka, którą kocham. Agyness Deyn jest tu jak zwykle piękna - jest to jedna z modelek, która inspiruje mnie najbardziej. Kiedyś będę mieć taką fryzurę! A co.

A jeśli ktoś lubi muzea, to Ruda Frela na Nocy Muzeów

Zobacz też

22 komentarze

  1. Fajnie, że zrobiłaś zdjęcie na tle uczelni :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A co studiowałaś jeśli można spytać? Piękne masz korale i uśmiech (:
    Myślę, że podobało by Ci się na zlocie, mogłabyś napisać elaborat o wpadkach modowych, ja na przykład wygrałam tak "piękną" koszulkę, że nie potrafię jej opisać słowami, możesz mi wierzyć! A co do zdrowego stylu życia i sportu i pań od dvd ja też nie staram się być na bieżąco ale nie ukrywam dzięki temu, że się zrobił wokół tego taki szum łatwiej jest znaleźć informacje, jest wiele źródeł, wiele osób o tym pisze i można z różnych stron spojrzeć na to samo i to jest fajne (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, taki zlot z pewnością byłby inspirującym doświadczeniem, jeśli chodzi o modę...;D Musisz koniecznie wrzucić zdjęcie tego cuda:)

      Usuń
    2. Właśnie nie mam nic ciekawego! Następnym razem wezmę aparat i postaram się cichaczem strzelić kilka fot. A o studia pytam bo też kończyłam UŚ tylko, że w Sosnowcu.

      Usuń
  3. "niudziakowe szpileczki, miętowa spódniczka z baskinką (obowiązkowo) i majtkowy topik/żakiecik aten fragment to chyba zakodowałaś bo nie wiem ani co to nudziakowe, ani baskinka a "majtkowe" stawiam, że chodzi o kolor tylko nie wiem czy różowy czy niebieski. Jestem hiper laikiem w tej materii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) Nudziakowe, czyli cieliste, majtkowe - chodziło mi o róż. W sumie to niczego nie straciłaś - te trendy kompletnie do mnie nie przemawiają ;)

      Usuń
    2. Hahahaha nudziakowe od nude? Nie wpadłabym na to. Dobre ! (:

      Usuń
  4. przepiękne masz te rude włosy no i korale :)) no śliczna z Ciebie dziewczyna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ...żeby nie ulec trendom trzeba mieć na prawdę sporo siły. ;) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądasz, cudowny naszyjnik :D

    OdpowiedzUsuń
  7. twoje dodatki są bardzo pozytywne, rozświetlają cały stroj. No i kolor włosów,bomba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz fantastycznie! Uwielbiam luzackie koszule <3 Czekam na więcej!
    Właśnie pokusiłam się o założenie funpage'a - polubisz?
    https://www.facebook.com/pages/Madame-Poup%C3%A9e/129582873911549

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor wlosow <3 espadryle super

    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń
  10. i love your shirt and bag! you look stunning! xx

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  11. Baton dwa razy w tygodniu, taaa, chciałabym mieć tyle silnej woli ;dd

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi dear!! Like always thanks for your sweet comment, I am delighted to know your opinion :)
    By the way, i like your post very much, amazing shorts!!
    I would love you to give me your opinion about my new post at;
    http://peaceinmyshoes.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  13. mam identyczne zdanie na wymienione aspekty jak i Ty :) jeśli neon, to akcent, a nie wszystko naraz; również wolę poszperać w ciuchu, niż wydać miliony na modny ciuszek a i dietom mówię stanowcze nie! dla mnie po prostu zdrowo i racjonalnie :)

    Ps z tej strony ola z http://create-your-own-sunshine.blogspot.com/, przeniosłam się na wordpress :)

    ściskam śliczna kobietko!

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz cudne włosy!!! Korale wyglądają niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem fanką dżinsowych koszul, ale ta ma tak piękny, nasycony kolor, że też bym taką chciała. Plus ten kulkowy naszyjnik, aaach:D
    A co do trendów to mam takie samo zdanie. Dla mnie wybiegi i magazyny są tylko luźną inspiracją;)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram