"A ja kocham się bać, ale nie jestem szaleńcem..." O.S.T.R.

Ostatnio wydarzyło się u moich bliskich, a więc i u mnie, trochę przykrych spraw, ale życie toczy się dalej. Taka kolej rzeczy, a nam pozo...

Ostatnio wydarzyło się u moich bliskich, a więc i u mnie, trochę przykrych spraw, ale życie toczy się dalej. Taka kolej rzeczy, a nam pozostaje tylko się z tym pogodzić - niezależnie od wszystkiego. 

Stayfly wrzucił ostatnio filmik, który podobno powinno się włączać szczególnie z rana. 
Taki tam motywator. Przy okazji porannego wywalania ciuchów z szafy, podkręcania rzęs zalotką (która swoją drogą niezbyt mi pomaga, jak zwykle robię coś nieumiejętnie, jak to z trudnymi sprzętami w użyciu bywa) i walki z pryszczem włączyłam owy materiał. Nie jestem zwolenniczką psychologów, którzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy i za wielką kasę udzielają nam mądrych porad. Ale muszę przyznać, że z Jackiem Walkiewiczem się zgadzam i myślę tak samo. 
Dążę ostatnimi czasy do tego, żeby strach, który blokował mnie do robienia czegoś jeszcze kilka lat temu, teraz motywował mnie do działania. Chcę się zmierzać sama ze sobą - bo to chyba jest w walce o marzenia najważniejsze. Chcę sobie ufać, że dam radę. Chcę podejmować ryzyko, bo bez tego niczego się nie osiągnie. Trzeba poznawać to, co nieznane, czego się boimy, ale potrafimy oswoić ten strach tak, żeby nas motywował, a nie zniechęcał. Marzenia potrzebują bardzo często czasu. Moje też, ale wiem, że chcę je osiągnąć i zrobię to prędzej czy później.
I staram się każdego dnia, żeby moje życie było w pewien sposób barwne. Skoro mam za spokojną na mój temperament pracę (co się zmieni pewnie pewnego pięknego dnia), to działam, żeby poza nią było barwnie, żeby się działo. I cieszę się, że mam towarzysza, który wymyśla ze mną te wszystkie drobne codzienne koloryzatory. 
A czekając na piękną, upstrzoną kolorami jesień, podzielę się z Wami starymi zdjęciami zrobionymi w Parku Kościuszki w Katowicach. Jest to dla mnie jedno z najbardziej magicznych miejsc - szczególnie jesienią, kiedy wiewiórki hasają po drzewach, słońce uśmiecha się do nas przez kolorowe liście, które zalegają wszędzie, a my możemy się w nich tarzać, śmiejąc się jak dzieci, kiedy możemy wygłupiać się z bliską osobą u boku... 
Robione były dwa lata temu, mam nadzieję, że tej jesieni spędzimy mnóstwo niedzielnych chwil właśnie w ten sposób.
I że znowu będzie mi towarzyszył mój lumpeksowy skórzany płaszczyk, który uwielbiam. 
PS Jeszcze wtedy nie nosiłam okularów korekcyjnych - te są przeciwsłoneczne! Już wtedy ciągnęło mnie do hipsterskich oprawek...
A kto jeszcze nie widział, zachęcam do obejrzenia Ogrody u Kapiasa i odwiedzenia tego pięknego miejsca! :)

Zobacz też

18 komentarze

  1. przepiękne jesienne zdjęcia i ciekawa stylizacja :)

    PS. obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jej nie dziwię się że kochasz jesień bo pięknie Ci w jej kolorach <3 ...zresztą złotą jesień to ja też kocham nie znoszę tylko wilgoci i niskich temperatur :/
    masz rację codziennie trzeba walczyć o swoje marzenia ! :)

    buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, te strasznie zimowe wieczory, gdy muszę wracać z pracy, zaczynają mnie wkurzać... Marzę, żeby wyciągnąć już zimowe kurty i wielkie szale, stałam się zmarzluchem ;)

      Usuń
  3. Jeśli ci pomaga i motywuje do działania pan Walkiewicz, to dobrze...cieszę się, że gość pozytywnie Cię nakręca. Mam nadzieję, że się jakoś u twoich znajomych wszystko ułoży-życzę wam tego.
    Piękna złota jesień jest u Ciebie...co prawda sprzed dwóch lat, ale miło sie oglada ciebie i te kolory. Zawsze Pozytywna i uśmiechnięta a na dodatek fajowo ubrana. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie u znajomych, a u najbliższych, ale ułoży się, po gorszych chwilach nadchodzą lepsze :)
      Ta jesień była 2 lata temu, na razie jeszcze takowa nie nadeszła w tym roku :)

      Usuń
  4. jej, jaka jesień! u mnie nie jest jeszcze aż tak pomarańczowo :D
    podoba mi się takie wesołe zestawienie kolorów :3

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszy raz widzę u Ciebie na blogu złotą jesień, przepięknie wyglądasz na tym tle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądasz w jesiennej oprawie!!! Powodzenia w dążeniu do marzeń!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. oo, i ja czasem podsłuchuję Walkiewicza. interesująco prawi.
    oj tak, strach potrafi przygnieść, wiem coś o tym. Najtrudniej jest zaufać sobie. Trzymam kciuki za Ciebie i szczerze życzę powodzenia.
    A zdjęcia piękne, w turkusie wyglądasz cudnie Ruda Głowo! i się płaszczem zachwycam jak nie wiem co.
    Wszystkiego dobrego dla Ciebie i najbliższych!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorowo jesienna z Ciebie istota i jeszcze do tego tak pozytywnie nastawiona na swoje możliwości. Mogę tylko wdychać i podziwiać. Rozpoczęłam drogę która może też przyniesie mi coś dobrego,,,wierzę, bo bez wiary byłoby to bez sensu:) Pozdrawiam Cię cieplutko z mieściny niedaleko Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w takim razie kciuki za Ciebie :))
      Pozdrowionka!

      Usuń
  9. jak jesiennie, super i zawsze uśmiechnięta :):*

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie już tyle liści? U mnie połowa z tego :P ja też muszę ze sobą czasem powalczyć, ale zmiany wychodza na dobre :) wiele można wypracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było 2 lata temu... ;) Ale dziś była w tym samym parku i efekty w najbliższym czasie, liści jeszcze nie ma tyle, ale pogoda i aura były przepiękne! :)

      Usuń
  11. Nominuje cie Liebster Award http://loveefriendshipplifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram