Fejm i hajs

Luuudzie, wiecie co? Napisała o Frelach Gazeta.pl . A co! Nam się nie należy pierwsza strona katowickiej Gazety.pl? Phi. Fejm, hajs, d...

Luuudzie, wiecie co? Napisała o Frelach Gazeta.pl. A co! Nam się nie należy pierwsza strona katowickiej Gazety.pl? Phi. Fejm, hajs, dziwki... A nie, to chyba nie ta historia. Tu, o tu jesteśmy --> KLIK Thanks, Miśka.


A teraz coś długiego, przeżyjecie? Przeczytacie?


W kałuży krwi leżał trup świeży, lecz sztywny, z wyrazem zasmucenia na twarzy, której niewiele mu zresztą zostało. Kula niezwykłego kalibru uczyniła poważne spustoszenia w jego zębach trzonowych, małżowinie oraz w móżdżku, który wyciekał teraz miarowymi kroplami na łopuchy i zeszłoroczny numer Przyjaciółki


Wysoko unosił się sęp, nie śmiąc jednak brać się do posiłku ze względu na obecność detektywa. Był to mężczyzna w sile wieku, w ubraniu zniekształconym dziewięcioma rewolwerami, które wypychały mu kieszenie. Na nogach miał adamaszkowe cichostępy z patentowym zatrzaskiem. W lewej ręce trzymał nóż, a w prawej widelec. Jego kraciasty kaszkiet miał w daszku peryskop, a fular na szyi, sporządzony z włosiennicy, był bogato haftowany złotem. Jeden tylko mankament dostrzegłby baczny obserwator w postaci detektywa: był bez spodni, ponieważ na odgłos strzału wybiegł ze swej sadyby, w której spożywał właśnie barszcz z uszkami. Jak wiadomo, potrawę tę należy jeść dwoma sztućcami i koniecznie bez spodni. Rozejrzawszy się, detektyw dostrzegł tajemnicze błyśniecie w pobliskim stogu siana. Wyraz dogłębnej mądrości prześwietlił mu lica. Kopnął trupa, który rozleciał się na kawałki, był bowiem wypchanym manekinem. Detektyw pojął wszystko, ujrzawszy błysk, który powiadomił go o tym - to błyszczała porzucona igła, którą pracowicie zszyto fałszywe truchło.
Stanisław Lem
Dyktanda czyli...
w jaki sposób wujek Staszek
wówczas Michasia - dziś Michała
uczył pisać bez błędów

Zawsze lubiłam dyktanda. Byłam w tym dobra. Szkoda tylko, że takich perełek nikt nam nie dyktował. Tak jak za twórczością Lema nie przepadam, tak jestem fanką jego dyktand. A że jestem też wielką fanką kryminałów - wybrałam dla Was jedno z tych krwistych
Zróbcie wyjątek i przeczytajcie tekst. 
Wiem, że nie warto czytać paru zdań, to ogromny wysiłek, a są przecież zdjęcia. Ale to naprawdę majstersztyk. Hmmm?
GieKSa też chce, cholera, żerować na mojej sławie. Wkradła się bezczelnie z buciorami na me zdjęcia i chce mieć swoje 5 minut. Ale że hasiok (pol. śmietnik)... Przegięcie.

Zobacz też

11 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. No, masz szczęście, że się poprawiłaś. Heeeeloł!
      ;)

      Usuń
    2. Zajęło mi to całe dwie minuty jak tak teraz patrzę (:

      Usuń
  2. gratuluje:)) no i fajna stylizacja:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję artykułu!!!!:)
    Zjawiskowe dyktando, przeczytałam z zachwytem, mroczne acz dowcipne!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny szaliczek!:)) ogromne gratulacje, trzymam za Was kciuki!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. To niesamowite ile świetnych rzeczy można znaleźć w sh! Ja zawsze otwarcie mówię o kupowaniu tam, przez co miałam sporo ,,hejtów''. Świetny blog, masz piękny kolor włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dyktando rarytas!!! (choć może dla dzieci z podstawówki trochę za ciężkie ;) Matka Polka się we mnie odzywa). Gratuluję sławy, dziewczyny. Życzę kolejnych sukcesów :D.
    P.S. Piękny naszyjnik!!! Szukam czegoś w tym guście! Kiedy go kupiłaś??? Jest szansa, że go jeszcze dostanę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w wakacje i był ostatni, samotny na przecenie ;)

      Usuń
  7. Ciekawe to dyktando, pamiętam, że w czasach szkolnych te opowiastki dyktandowe raczej nie należały do wciągających;)
    Gratuluję słaaawy!:D

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram