A na co dzień właśnie tak

Dla każdego wygoda może oznaczać coś innego. Dla niektórych obcasy są wygodne, koturny, glany, ciuchy obcisłe, oversize'owe, spodnie ...

Dla każdego wygoda może oznaczać coś innego. Dla niektórych obcasy są wygodne, koturny, glany, ciuchy obcisłe, oversize'owe, spodnie skórzane, legginsy i tak dalej. Dzisiejszy post i zdjęcia, które sobie właśnie oglądacie, to właściwie mój jesienny, codzienny i naaajwygodnejszy zestaw.


Płaszcz z Bershki, który będzie mi też służył jako zimowy, ponieważ można sobie sprytnie podpiąć pod spód ciepłego miśka, a do kapucy futerko. Na stopach chyba najdroższe buty w mojej szafie. Na całe szczęście nie żałuję absolutnie ich zakupu. Buty z Wojasa, nad którymi myślałam bardzo długo. Wiadomo, duże wydatki powinny być przemyślane! Buty, podobnie jak płaszcz, też mają dwie opcje, bo można sobie odpiąć część z jetami i w ten sposób powstają najzwyklejsze, czarne buciory. Megawygodne, do latania wszędzie. Żałuję, że już muszą iść do szafy, bo niestety na śniegu rady nie dają, ale poczekają sobie do końca zimy, a i mam nadzieję, że niejeden sezon w nich przechodzę! 
Cała reszta to takie basicowe ciuchy. No i tak, z całą pewnością to jest właśnie wygoda w moim wydaniu. Czasami się zastanawiam, czy to nie lenistwo troszkę, bo wiadomo, że założenie koszuli, spodni i w sumie na tym się kończy ubiór, to nie pójście na łatwiznę... Chyba troszeczkę tak, a z drugiej strony - po co kombinować z nie wiadomo iloma elementami. Ale fakt, że kiedyś dłużej zastanawiałam się nad tym, co założyć, wychodząc z domu, a teraz trwa to dosłownie chwilę i zawsze pierwsza kategoria, w jakiej myślę... nie, nie pierwsza, jedyna!, to żeby było mi wygodnie. 
Matko, chyba właśnie sobie to uświadomiłam... zero kreatywności! Tylko jakoś  na razie nie chce mi się tego zmieniać... Albo powinnam?! Ok, przemyślę sprawę :)
A tymczasem pozdrowienia, z na szczęście już spokojnych Katowic, wiatr ucichł. Strasznie boję się takich zjawisk, jakie ostatnio miały u nas miejsce, i bardzo współczuję ludziom, których dotknął ten żywioł najdotkliwiej. Więc oby już było spokojnie...

Zobacz też

10 komentarze

  1. super post! uwielbiam Twojego bloga xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne buty, ja teraz poluję na jakieś fajne na zimę (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie było Ci za zimno? :D Ja to całej masie ciuszków umieram z zimna.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny post kochana, a buty są genialne !!!
    Pozdrawiam serdecznie
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się bardzo zestaw podoba, wygoda to też moda. Bardzo fajnie działa koszula z kurtką i kominem pod względem kolorystycznym, no i uśmiech mówi wszystko, jest wygodnie i nie ma potrzeby tego zmieniać szczególnie o tak niewygodnej pod względem poruszania się porze roku.
    Choruję teraz na buty z Venezii, zrobili taką kolekcję, że codziennie z wywieszonym jęzorem wchodzę na sklep internetowy i oglądam moją wymarzoną parę butów i kalkuluję, zakup wchodzi w grę tylko w tajemnicy przed rodziną :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwyklaczek, zwyklaczkiem, ważne by czuć się dobrze w swojej skórze!!! Wyglądasz naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładna biżuteria. fajny, codzienny strój, wygląda na wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta twoja kurtałka...jutro polecę do Bershki, przyjrzeć się z bliska. Uwielbiam tak samo jak Ty prostotę i wygodę. pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajnie wyglądasz <3 ta kurtka jest wspaniała :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram