Świąteczny Wrocław

Kochani, przede wszystkim  życzę Wam cudownych świąt . Spędźcie je tak, jak lubicie - tradycyjnie bądź niekonwencjonalnie, z rodziną bądź...

Kochani, przede wszystkim życzę Wam cudownych świąt. Spędźcie je tak, jak lubicie - tradycyjnie bądź niekonwencjonalnie, z rodziną bądź z przyjaciółmi, w domu rodzinnym bądź na tropikalnej wyspie - grunt, żebyście byli po prostu szczęśliwi.




Wspominałam ostatnio, że byłam we Wrocławiu. Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami.
Zacząć oczywiście trzeba od tablicy upamiętniającej śmierć Zbyszka Cybulskiego. Tego pana chyba nie trzeba przedstawiać...



Liczyłam na zakupy na największym Jarmarku Bożonarodzeniowym w Polsce. Niestety się przeliczyłam. Byłam ogłuszona przez badziewne piosenki, przerażona tłumem i kiczem panoszącym się na niektórych stoiskach. Nie lubię spędów i moje liczne próby pobytu w gwarnych miejscach prawie zawsze kończą się tak samo, czyli niepowodzeniem.
Spotkało nas kilka niezbyt przyjemnych sytuacji, np. niemiłe potraktowanie w Solo Cafe, ale ogólnie Wrocław na plus. No i piwo arbuzowe z Panną Lilą i jej mężem - czekam na więcej! Więcej Was i... Piwa też ;)

Jak wiadomo, Wrocław jest miastem krasnali. Nie powiem, prześciganie się w ich szukaniu sprawiało nam frajdę.





Największą traumą mego pobytu we Wrocławiu było wejście na Mostek Czarownic (Mostek Pokutnic) - hmm, nie wiem, czemu luby tak bardzo chciał mnie tam zabrać... Za jakie grzechy?! Mam dość duży lęk wysokości i wejście na górę dało mi popalić. Byłam przerażona, zachowywałam się jak rozkapryszona dziewczynka, ale strach rządził moim móżdżkiem. Na szczęście się udało.
Mostek łączy dwie wieże katedry św. Magdaleny i znajduje się na wysokości 45 m. 


Jeśli macie okazję być we Wrocławiu, koniecznie zobaczcie Pomnik Anonimowego Przechodnia, który stoi z dwóch stron skrzyżowania ulic Świdnickiej i Piłsudskiego. 14 niesamowitych postaci, pierwowzorem była instalacja Jerzego Kaliny z 1977 roku ustawiona w Warszawie. Pomnik został odsłonięty w nocy z 12 na 13 grudnia 2005 r. - w 24. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.



Zwiedziliśmy też Uniwersytet Wrocławski. Wieża Matematyczna jest remontowana, ale w sumie miałam dość wież tego dnia, więc może to i dobrze. Miejsce warte zobaczenia - szczególnie ciekawe zapewne dla studentów i miłośników historii. 


Teatr Lalek.


We Wrocławiu postawiłam na wygodę - jak zwykle zresztą. Miałam na sobie: 
- kożuszek od Julie na rogu
- szalik jak zwykle ten sam, House
- kochany sweter Next z sh
- jeansy z sh
- rękawiczki z Nepalu
- czapę z sh
- na kulosach Timberlandy
- na ramieniu oczywiście Babską Taszę




Wieczorem Wrocław jest naprawdę piękny.





"Ptaki Rycerze Króla Artura" - dzieło Magdaleny Abakanowicz.


I królowa Ruda Frela.


Wszystkiego, co najlepsze, kochani!

Zobacz też

10 komentarze

  1. Świetna fotorelacja!!! Wesołych Świąt Frele :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Och nie, nie zrobiłyśmy sobie wspólnych zdjęć:P Trzeba to będzie naprawić, przy okazji następnego spotkania:) Fajna niedziela to była:)

    Wesołych Świąt!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, jak mogłyśmy o tym zapomnieć! ;) Kolejny powód, żeby się spotkać!! :)
      Wesołych :-)

      Usuń
  3. piękne zdjęcia !
    świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrocław to moje ulubione miasto:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrocław zaraz po Krakowie i Poznaniu moje ulubione miasto :)
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wroclove :) moje najukochańsze miasto!
    najlepszości poświąteczne :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tych przechodniów a poza tym masz zajebiste buty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Artystka :) Lubię takie zdjęcia, ich kombinację,a Wrocław to moje zapomniane marzenie.

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram