Latający talerz, czyli historia katowickiego Spodka

W dzieciństwie, kiedy bywałam w Katowicach, bardzo spodobał mi się latający talerz. Wyobrażałam sobie niestworzone rzeczy na jego tema...

W dzieciństwie, kiedy bywałam w Katowicach, bardzo spodobał mi się latający talerz. Wyobrażałam sobie niestworzone rzeczy na jego temat (wybaczcie, chyba nie będę się kompromitować...). Przeżyłam szok, że takie budowle od tak, po prostu, sobie stoją w środku miasta. 

Oprócz Spodka z wizyt zapamiętałam też Akademię Muzyczną - wtedy postanowiłam, że nie ma bata, będę studiować w Katowicach i swoje życie zwiążę z muzyką (co tam, że nie grałam na żadnym instrumencie, co tam, że moje śpiewanie nie robiło na nikim wrażenia oprócz kuzynek, które kazały mi śpiewać swoim znajomym w bramach, jakbym była klaunem, co tam, że moje teksty o różowej panterze były tak żenujące, że wolę tego nie wspominać...) - no przecież mam dobrą pamięć do tytułów, dużo słucham muzyki, to wystarczy! ;) No ale zrozumcie, to było jakieś 17 lat temu... 
Spodek do tej pory robi na mnie wrażenie i myślę, że nie ma osoby w Polsce, która by nie kojarzyła Katowic właśnie z tym szarym talerzem. 
Jego budowa zakończyła się w 1971 roku - jakież to było wtedy pionierskie dzieło konstrukcyjne! Wiedzcie, że na Spodku wzorowali się najlepsi architekci z całego świata. Jeśli ktoś lubi archiwalne fotografie i interesuje się historią, TUTAJ macie galerię zdjęć z budowy Spodka. A TUTAJ cudowne archiwalne zdjęcia Katowic. Polecam zdjęcie nr 29 - elegancja-Francja!
Hala widowiskowa przypomina wyglądem UFO, dlatego że połączono dwie podstawowe funkcje - hali widowiskowej i hali sportowej. Jak wiadomo, w Spodku odbywają się ważne koncerty, festiwale muzyczne, wydarzenia sportowe, a także wystawy i przeróżne targi. 
Mnie najbardziej śmieszy historia związana z koncertem Judas Priest w Spodku. Jak niektórzy z Was wiedzą, Judasi dają na scenie czadu, ja na co dzień nie gustuję w takiej muzyce, no ale poświęciłam się dla chopa, któremu załatwiłam fajnym trafem bilety za darmo. Grali i grali, i grali, i grali... A ja byłam tak zmęczona, wszystko wydawało mi się takie podobne i na jedną nutę, iż słodko zasnęłam... ;) 
Ktoś z Was był w Spodku? Macie jakieś wspomnienia? 

Zobacz też

20 komentarze

  1. Haha. Uwielbiam Judas Priest:) Ich koncert w Spodku zaliczam do jednych z najlepszych na jakich byłam:)))))
    Zdjęcie ażurowego Spodka jest niesamowite, uwielbiam takie rzeczy!
    No i pięknie wyglądasz. Sweterek super, ma w sobie coś co przypomina czasy dzieciństwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łooo, byłaś? :) No proszę! Mnie się podobało przez pierwszą godzinę. Potem odleciałam... Nie czuję już takiej ostrej muzyki.
      A sweter - masz rację, też mi się tak kojarzy :)

      Usuń
    2. Największe emocje były właśnie pod koniec. Same hity i wokalista na motorze wjeżdżający na scenę:)

      Usuń
    3. Motor mnie obudził, widziałam! To mi się podobało ;)

      Usuń
  2. super post :) uwielbiam Waszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodek! Lubię! Kojarzy mi się oczywiście z różnymi koncertami, na których bywałam, najbardziej z Rawą Blues, na której byłam w swoje 16 urodziny w (uwaga, uwaga, ubiegłe stulecie)1989 roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero historia! Ja się wybieram i wybieram na Rawę, ale jakoś zawsze coś staje na przeszkodzie.

      Usuń
  4. Niestety nie byłam w Katowickim spodku, aż wstyd , ale wszystko przede mną :-) Wyglądasz pięknie, warkocz , sweter, kapelusz idealne połączenie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałam komentarz o Rawie Blues w 1989 roku, na której w Spodku byłam - i uleciał! Że błąd, pokazało! Dooobra, jeszcze raz spróbuję..... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogspot w ogóle mi ostatnio świruje! ;)

      Usuń
  6. swietne zdjecia i widoki :)
    z przyjemnoscia obserwuje!
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
    zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak!!! Pamiętam Go z dzieciństwa jak przyjeżdżałąm do cioci na ferie, albo latem (o zgrozo!!! Dzieciaki na wieś jeżdżą wypoczywać, a ja do Sosnowca ;P)!!! Robił ma mnie ogromne wrażenie!!! Byłam w Spodku kilka razy na Giełdach Minerałów (raz nawet jako wystawca :)), na Kulcie się zdarzyło bywać no i na ukochanym The Cranberries, zaraz na początku studiów ufffff... chyba z 13 lat temu (ależ ten czas leci :()!!! Wspaniały post!!! Ja dziś taka zmięta i zaspana, a po odwiedzeniu Ciebie, aż wypieków dostałam z podniety ;)!!! Sweterek masz przepiękny, a Twój warkocz wzbudza we mnie zazdrość ;)!!! Pozdrawiam serdecznie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to cieszę się niezmiernie, że pobudziłam Cię do miłych wspomnień! :)

      Usuń
  8. podglądam Was na FashionWallu, a dziś coś mnie tchnęło i zajrzałam tutaj - nie żałuję, bo okazało się, że to jeden z blogów napisanych w takim stylu, jaki lubię - czyl bez zadęcia, z humorem i jajem ;)
    no i jeszcze autorki ze Śląska, do którego mam sentyment! za dużo szczęścia na jedną małą Lilly ;)

    Na Śląsku bywałam przez kilka lat, bardzo często, w Tychach miałam chłopaka - Spodek i całe centrum Katowic robiły na mnie niesamowite wrażenie. Jestem spod Łodzi, w latach 2004 - 2006 w tej Łodzi było szaro, mało się działo, nawet porządnych knap nie było ani centrów handlowych (Manu wybudowali nam w 2006), a Katowice były takie tętniące życiem! z taką fajną komunikacją (pamiętam, że wtedy do KAŻDEGO miasta aglomeracji jeździły tramwaje i autobusy!)! Szał! Wtedy to był dla mnie inny świat ;P No i jeszcze dworzec PKP - taki stary był wtedy, taki przerażający ;P to miało klimat ;P a w samym Spodku byłam raz na koncercie, na Kulcie, i pamiętam, że akustyka była fatalna - jak w naszej starej, łódzkiej hali sportowej ;P teraz ponoć po remoncie jest, to pewnie lepiej to wszystko brzmi ;P w każdym razie - zauroczyłam się wówczas tym Waszym Śląskiem i mam sentyment do dziś, więc będę Was odwiedzać - pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy serdecznie i cieszymy się, że masz taki sentyment do Śląska! Zmienia się dużo, starego dworca już nie ma, za to jest galeria (ehhh), akustyka w Spodku bywa różna, a komunikacja jest naprawdę OK :)
      Zapraszamy serdecznie, wpadaj koniecznie :-)

      Usuń
    2. wieeeeeem - przejeżdżałam rok temu przez Katowice i widziałam zarówno nowe centrum, jak i dworzec :D nie mogłam poznać miasta :D

      Usuń
  9. żebym to raz tam była :) każdą 'dziurę' każde 'potajemne' przejście zwiedziłam. Takie uroki pracy tam.

    Magda

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram