W antryju na byfyju stoi szolka tyju

Jestem właśnie w pracy i teoretycznie nie powinnam robić nic innego oprócz tego, co robię w pracy... No ale to teoretycznie :) Tak wię...


Jestem właśnie w pracy i teoretycznie nie powinnam robić nic innego oprócz tego, co robię w pracy... No ale to teoretycznie :) Tak więc mam chwilkę czasu, aktualnie nic się nie dzieje, więc dlaczego nie miałabym tego czasu jakoś spożytkować ;) Przed nawiązaniem do tytułu posta zdecydowałam, że podzielę się krótką historią, która właśnie się wydarzyła, a raczej o której się właśnie dowiedziałam. 
Pracuję w hotelu. Przyszła do mnie Pani, nasz gość, i poprosiła, żebym przechowała jej do rana w zamrażarce wkłady chłodzące. Prośba jak prośba, oczywiście się zgodziłam i na szczęście ta przeeeurocza Pani wyjaśniła mi, dlaczego musi je na jutro porządnie zmrozić. Przyleciała z Australii na 2 dni. Leciała tutaj ponad 30 h, jutro czeka ją kolejne 30 h podróży powrotnej, z przesiadkami we Frankfurcie i w Singapurze. Nie przyleciała ani w celach biznesowych, ani turystycznych, więc dlaczego? Przyleciała do nas, ponieważ w Australii jest biorca, natomiast u nas dawca szpiku kostnego. Po to właśnie. Jutro rano rusza do szpitala do Gliwic, skąd jedzie prosto na lotnisko. 
Kurczę, w takich chwilach świat wydaje się jakiś taki mały... W obliczu takiej historii, czy te 60 h podróży to tak dużo? Wręcz przeciwnie, w jednej chwili wydało mi się to najkrótsze 60 godzin :) Wzruszyłam się, ale to była piękna opowieść. Tak więc wkłady w zamrażarce się chłodzą, a jutro ruszą do Australii. Właściwie to nie wiem, czy to takie niezwykłe, żeby się tutaj z Wami tym dzielić, czy tylko mi się takie wydaje? Mam nadzieję, że nie tylko mi, a świat mi się dzisiaj wyjątkowo skurczył :) W sumie dwa dni temu byłam bardzo wkurzona całym zamieszaniem wokół WOŚP-u. Ręce opadają i właściwie nie powinno się denerwować głupotą innych ludzi, bo najważniejsi są ludzie, którzy pomagają, ufają Jurkowi Owsiakowi w to, co niezmiennie tworzy od 22 lat. Tak więc pomagajmy i zawsze pamiętajmy, że ta pomoc kiedyś nam też może być potrzebna, i że pomóc nam może nawet człowiek prawie z drugiego końca świata...:)


OK, a teraz chwilka o zdjęciach! Mam na sobie koszulkę, którą dostałam na urodziny, cudny prezent od Rudej Freli :) Świetny materiał, podobnie fason, nie mówiąc już o samym napisie! Takie i inne koszulki można znaleźć na gryfnie. Ostatnio zresztą podarowałyśmy jedną z ich koszulek naszemu znajomemu. Fajny prezent, i to nie tylko dla hanysów! Gorole przy tym muszą się troszkę wysilić i znaleźć sobie w słowniku gwary śląskiej, cóż oznaczają dane słowa. Nasz znajomy musiał odszukać znaczenia słowa chachor...;) <KLIK>.


Na tym nie kończą się śląskie akcenty. Przypinka przy plecaku "gryfno dziołcha" pochodzi ze sklepu z pamiątkami z katowickiego dworca. Również świetny upominek. Fajnie, że ta nasza gwara tak się ostatnimi czasy rozpowszechnia. Oby tak dalej!

Cała reszta stroju to już leciwa kurtka, leciwe spodnie, bo i z lumpa ;) Co dalej... koszula w kratę z C&A i na nogach buty z Gino Rossi. Szalik - Reserved. 
Oby kolejny post w moim wykonaniu pojawił się jakoś w miarę szybko... Może znowu coś mnie zainspiruje w pracy? Zobaczymy :)
Aha, a włosy znowu obcięłam, zafarbowałam na jeszcze ciemniejszy odcień (chociaż tutaj wydają się dość jasne). Tak więc zmiany trwają, ale dobrze tak, jak się ma ochotę - to trzeba próbować :)
Pozdrawiam!

Zobacz też

6 komentarze

  1. Kurcze też się wkurzyłam tą akcją Owsiaka , jakaś masakra brrr . A Twoja także mnie wzruszyła, przejmujemy się czasem pierdołkami a gdzieś ktoś obok nas czeka na drugie życie. Piękny masz uśmiech i życzę przyjemności na reszte tygodnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gryfno z Ciebie dziołcha :) Koszulka fantastyczna!!! Historia poruszająca!!! Pozdrawiam z gorolowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna ta koszulka :)

    Zapraszam do siebie http://monika-kozlowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sobie myślę, po co się tak spinać w tym naszym codziennym życiu? Inni to dopiero mają ciężkie sytuacje, tak jak np. ta osoba z Australii czeka na drugą szansę życia:)
    A Ty, świetnie i kwitnąco wyglądasz, zmiany jak najbardziej Ci służą, Luźny i swobodny zestaw wprowadza mnie w dobry nastrój:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Modne frele powinny wiedzieć, że na antryju raczej szolka tyju stać nie może... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano racja! Ewentualnie W antryju na byfyju... :)

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram