Szarość widzę

Czy ja wspominałam już, że wielbię szarości? Uważam, że świetnie komponują się z moimi rudymi kłakami, a w połączeniu z czerwoną szminą...

Czy ja wspominałam już, że wielbię szarości? Uważam, że świetnie komponują się z moimi rudymi kłakami, a w połączeniu z czerwoną szminą (kto by pomyślał, że kiedykolwiek będę się tak malować...) są bezkonkurencyjne. No i moje żarówiaste tenisówki... Chyba nie pomyśleliście, że tak te szarości zostawię samym sobie - zawsze i wszędzie ubarwiam sobie żywot. 

Zdjęcia zostały zrobione w święta w mym rodzinnym Włocławku - odwiedziłam przystań wodną na Wiśle i będę musiała zrobić tam sobie latem sesję i opisać to miejsce, bo jest godne uwagi.

Uwaga! Ja świecę.
Ogłoszenia parafialne: Z racji tego, że post o lumpeksach w Katowicach cieszy się sporą popularnością, ludzie pytają mnie o inne miasta, postaram się po weekendzie majowym intensywnie odwiedzać second-handy - odkryć nowe w Kato i odwiedzić te w innych miejscach na Śląsku. Będę dawać znać! 

Zobacz też

6 komentarze

  1. to Ty nie jesteś rodowitą Ślązaczką? nigdy, ale to nigdy bym nie powiedziała :)

    noś szarości jak najczęściej, bo rzeczywiście pięknie w nich rudowłosym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie jestem, ale czuję się tu jak u siebie ;)

      Usuń
  2. szarość i rudy to najpiękniejsze połączenie barw! Ever ! ooo! Wyglądasz cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Włocławek!!! Hoho!!! Z tak dalekich stron przywiało Cię na Śląsk :D!!!
    Szarości rzeczywiście świetnie pasują rudzielcom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam, pięknie Ci w szarości:)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram