Fantazja to wieczna wiosna. Friedrich Schiller

Jako że wiosna rozkwita w pełni, postanowiłam wprowadzić mnóstwo kolorów również na swe kończyny, tułowia i inne członki. 

Jako że wiosna rozkwita w pełni, postanowiłam wprowadzić mnóstwo kolorów również na swe kończyny, tułowia i inne członki. 

Dziś prezentuję me nowe spodnie dresowe z C&A, napis na dupsku "Great" spowodował, że musiały być moje. Ale nie zestawiłam ich ze szpileczkami... Chyba tego się po mnie nie spodziewaliście? No oczywiście, że nie. Założyłam do nich moje nowe tenisówy w żarówiastym kolorze marki Keds. No też nie mogłam się powstrzymać. 
Do tego mnóstwo zieleni i innych turkusów, lubię wprowadzać na ulicę trochę kolorów. I jak kocham szarości, czerń, tak wiosną staram się trochę od nich odchodzić. Chyba że łączyć właśnie z czymś barwnym i radosnym. 
Dresy pewnie zobaczycie jeszcze kilka razy, bo jak ja w coś wskoczę, to ciężko mi przestać. Chyba szybko się uzależniam... Niedobrze.
A na dniach post z serii kulturalnej (LUTYMARZEC), w końcu już kwiecień, a w kulturze na Śląsku jak zwykle dużo się dzieje. 

Zobacz też

10 komentarze

  1. Czekam na posta z serii co się dzieje w Silesii, spodnie są zajebiste i buty też. Gdzie takich tenisówek wypatrywać? Miałam takie czerwone ale niestety się przetarły szybko i już nie wyglądają fajnie, chętnie kupiłabym nowe w takim fajnym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie w tym tygodniu! :) Aj promis!
      Te wypatrzyłam na allegro, Kedsy są np. też na różnych stronach internetowych ze sportowym obuwiem, ale moim zdaniem w trochę za wysokich cenach.

      Usuń
  2. no i bardzo dobrze ;P ja też nie wyobrażam sobie założyć sobie takich spodni i dobrać do tego szpilek ;P chociaż - u innych dziewczyn widzę takie "trendy" i podoba mi się to. Może dlatego, że one wszystkie takie piękne, jak z okładek... a jak ja bym to na siebie wdziała, to pewnie nawet gołębie by mnie na trotuarze obśmiały ;P

    w każdym razie, wracając do tematu - fajnie wyglądasz, lubię Cię oglądać, bo wiem, że to nie jest żadna poza, że Ty naprawdę tak, jak tu pozujesz, tak do ludzi chodzisz. i że zawsze jest ciekawie, ciągle modnie, ale poza tym jakoś tak...tak pozytywnie na luzie, jakoś tak, jak za dawnych moich, buntowniczych lat ;P wzbudzasz we mnie więc pokłady sentymentu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja nie lubię tych wszystkich blogerek ubierających się w jakieś dziwactwa, w jakieś przerobione prześcieradła i inne cuda od projektantów, których nie da się założyć na ulicę... Ja jestem sobą, co tam, że nie jest to odkrywcze, ja się tak po prostu ubieram na co dzień i jak ktoś się chociaż uśmiechnie na mój widok - to sukces :-)
      Dzięki :*

      Usuń
    2. A swoją drogą ja Ci przypominam Twe buntownicze czasy, a jestem chyba starsza od Ciebie... No nie ;) Czas wydorośleć :) :)

      Usuń
  3. ja w ogóle nie lubię szpilek :-) Zakładam tylko jak muszę , zdecydowanie wolę luz . . Co do dziwadeł , osobiscie lubię ale sama jakoś nie mam aż takiej odwagi :D Stylóweczka pierwsza klasa takie lubię najbardziej , bez spiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię i nie czuję się przez to mniej kobieca ;-)

      Usuń
  4. Oooo... fajne te porcięta!!! Może uda mi się wyskoczyć do C&A :D??? Przydały by mi się takie wygodniaczki :)!!!
    W kwietniu absorbuje mnie tylko jedno wydarzenie (mało kulturalne) - Ruda Paskuda rodzi ;)!!! Chętnie jednak przeczytam co w śląskiej trawie piszczy :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ten czas leci! Niedługo nowa gwiazda na blogu u Rudej Paskudy ;)

      Usuń
  5. Kolorowo i optymistycznie. Zresztą co ja plotę, ty zawsze taka świeża i uśmiechnięta bez względu co masz na sobie.
    Fajne portałki, też bym je chciała mieć:)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram