Pszczyna

Jeśli ktoś rzuca hasło „Jedziemy do Pszczyny na kilka godzin?”, a Ty mędzisz, że wieczorem masz teatr, że musisz ugotować obiad, posprząt...

Jeśli ktoś rzuca hasło „Jedziemy do Pszczyny na kilka godzin?”, a Ty mędzisz, że wieczorem masz teatr, że musisz ugotować obiad, posprzątać, odpocząć… To znak, że z Twoją spontanicznością nie jest dobrze. No i że najprawdopodobniej się starzejesz. Na szczęście postanowiłyśmy się skusić, bo podczas spacerów i wystawiania twarzy do słońca (i zajadaniu się wielkimi porcjami lodów, ale cii) poczułyśmy się jak na wakacjach. No i możemy przybliżyć Wam to piękne miejsce.

* Jeśli macie ochotę spędzić czas w miejscu, które przeniesie was do średniowiecza, koniecznie wstąpcie do WAROWNI. 
Historia przeplata się tu z rzeczywistością – nie uwierzylibyście, że to miejsce zostało wybudowane w latach 2010-2012. Nawiązuje do czasów świetności pszczyńskiego grodu, kiedy to panowali Jan III Żelazny i Helena Korybutówna. Warownia otoczona jest ze wszystkich stron wysokim murem, w którym zbudowano kilka bram (np. Chwały). Warto tu wpaść napić się piwa („Bo kaj się piwo warzy, tam się mile gwarzy”), przekąsić jakieś frykasy (potrawa cudzoziemska z różnego mięsa, zaprawiona białą polewką, czyli sosem), no i oczywiście zasiąść na prawdziwym tronie średniowiecznego rycerza, który stoi… W zacisznej toalecie, rzecz jasna. I pamiętajcie, musicie zapłacić jednego dukata za wstęp (czyli 10 zł). I zachować go na pamiątkę. 

* A jak nie Warownia, to co? To oczywiście PARK PSZCZYŃSKI! Albo to i to oczywiście. Park Pszczyński jest jednym z najpiękniejszych parków na Górnym Śląsku, co w 100% potwierdzamy. 
Taki troszkę nasz śląski Central Park. Zajmuje 156 ha powierzchni i składa się z trzech części. Główna to Park Zamkowy, od wschodu Park Dworcowy oraz Park Zwierzyniec lub tzw. Dzika Promenada. Spacerując, natrafiłyśmy na pięknie wkomponowane elementy architektury: piwnicę lodową, kapliczki, liczne mosty, pawilon herbaciany na wyspie, gdzie siedząc przy stoliku i popijając w naszym przypadku Fritz Kolę, można podziwiać jeziorko, zamek, co uczyniłyśmy.






* No właśnie, ZAMEK W PSZCZYNIEJak najbardziej warto go odwiedzić, gdyż jest jednym z nielicznym zamków w Europie, który zachował historyczne i bogate wyposażenie. 
Legendy mówią, że w XI lub XII wieku książęta piastowscy wybudowali warownię, żeby móc polować na żubry w okolicznych lasach, a w XVI wieku Helena, bratanica Jagiełły, kazała w tym miejscu wybudować gotycki zamek. Od 1847 roku należał do książąt Hochbergów, którzy dokonali przebudowy zamku i nadali mu dzisiejszy kształt. Ważne jest, że w tym miejscu była główna kwatera wojsk niemieckich i zapadały tu ważne decyzje polityczne dla świata i Europy. No i zamek odwiedzały takie osobistości jak sam Wojciech Kossak! No i pewnie słyszeliście o śląskiej Sissi, czyli księżniczce Daisy, która śmigała po zamku w kreacjach, o jakich możemy tylko śnić. No i mogła pochwalić się taką talią, że zadziwiała nią nawet towarzystwo ze swej epoki. Podobno została pochowana w 6-metrowym sznurze pereł… No ale niestety, nie wiadomo gdzie.


* Zaledwie kilkaset metrów od Zamku można spotkać... ŻUBRYŻubry te zamieszkują sobie Pokazową Zagrodę Żubrów, która powstała na terenie parku, w części „Zwierzyniec”. 
Zwierzęta można oglądać z pomostu widokowego, a oprócz żubrów możemy zobaczyć wiele innych gatunków, a co ciekawe, na terenie zagrody zamieszczone są kamery, które pozwalają na obserwację żubrów online. Szczegóły o: TUTAJ. Jeszcze jedna, urocza tym razem, ciekawostka, 25 maja i 5 czerwca w Pokazowej Zagrodzie Żubrów na świat przyszły kolejne małe żubry, matką jednego z nich jest najmłodsza żubrzyca Placka, ojcem Plawiant. Życzymy szczęścia ;)




* Jeszcze coś dla wielbicieli muzeów. W Pszczynie znajduje się MUZEUM PRASY ŚLĄSKIEJ imienia Wojciecha Korfantego i jest prawie naszym równolatkiem, gdyż powstało w 1985 roku.

W muzeum znajdziemy dużą ilość gazet i czasopism, sprzęty, maszyny i inne eksponaty z zakresu czasopiśmiennictwa śląskiego oraz dawnego drukarstwa i introligatorstwa. Na piętrze mieści się „Izba u Telemanna”, czyli salka prezentująca dawne instrumenty muzyczne z terenu Śląska. Muzeum organizuje warsztaty tematyczne, a w ten weekend, w sobotę, na terenie Muzeum i wielu innych miast na Śląsku odbywa się tzw. Indistriada, podczas której Muzeum zapewni liczne atrakcje dla wszystkich spragnionych poszerzenia swojej wiedzy o tematykę piśmiennictwa!







Zobacz też

8 komentarze

  1. Moje jedno z ulubieńszych miejsc na tej planecie! Morze wspomnień i mnóstwo zdjęć! Na blogu też było, niedawno w sumie. :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam, byłam! wieki temu, z moją ówczesną, tyską miłością ;)
    piękny jest ten pałacyk (czy tam zamek ;P), piękny jest ten park, pamiętam, że była tam też taka urocza mini - herbaciarnia :)!
    i albo mi się wydaje albo żubry w Pszczynie oglądałam :) i coś jak skansen!
    jechaliśmy tam pociągiem i pamiętam, że dworzec mnie jakoś zafascynował ;P
    i to, że jak w budce koło kiosku kupiłam Big Milka, to wygrałam drugiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne mega pozytywne zdjęcia ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie tam, jak w Dolinie Loary!;]
    i ładnieście się wystroiły na te zamkowe spacery;) Sukienka bardzo mi się podoba i luźny spodniowy zestaw (takich spodni szukałam bezskutecznie długo, niby wszędzie takie są, a jednak odpowiedniego fasonu nie udało mi się znaleźć, te są super!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie są z C&A. Właściwie ostatnio sporo par spodni tam kupiłam i jestem bardzo zadowolona.Te ze zdjęć sprawują się bardzo dobrze.Może jeszcze są, zajrzyj:)

      Usuń
  5. A ja jeszcze tam nie dotarłam, ale wszystko przede mną :D
    Wspaniale zdjęcia Frelki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo o tym zamku, od mojej kumpeli, która pochodzi z Pszczyny. Pewnie kiedyś na pewno się wybiorę.
    Pięknie wyglądacie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram