Równica i Czantoria

W górach jest wszystko, co kocham. Pewnie kojarzycie to hasło, np. z koszulek. Wiecie, ludzie chodzący po górach, zdobywający Koronę Gó...

W górach jest wszystko, co kocham. Pewnie kojarzycie to hasło, np. z koszulek. Wiecie, ludzie chodzący po górach, zdobywający Koronę Gór Polski, popylający z książeczkami i kolekcjonujący pieczątki to taka sama sekta jak biegacze. Potrafią ciągle o tym gadać i wyznaczać sobie nowe cele. Niektórzy chcą zdobyć Broad Peak, niektórzy Rysy. W obu przypadkach to ekscytująca przygoda i wyzwanie. Tak jak maraton dla biegacza. 


Mimo że prawie za każdym razem w pewnym kryzysowym momencie przeklinam chwilę, kiedy to wpadłam na pomysł, żeby zdobyć jakiś tam szczyt, zawsze po powrocie chcę więcej. Niedawno zdychałam (eufemizm, moi mili, eufemizm) podczas zdobywania Śnieżnika, Kowadła, Kłodzkiej Góry i Rudawca w trzy dni, przeklinałam swoje kostki, przeklinałam upał - co ja będę wymieniać, czegóż to ja nie przeklinałam! A po powrocie wystarczył filmik z niepełnosprawnymi w roli głównej, którzy zdobywają Rysy, by wiedzieć, że we wrześniu je zdobędę. I pewnie będę przeklinać cały świat. 

Tymczasem wyskoczyłam na jeden dzień na Równicę i Czantorię - Beskidy są bliziutko Katowic, więc polecam Wam przyjechanie tu choćby na weekend. Inny klimat, inna czasoprzestrzeń, inny rodzaj odpoczynku. Nawet niedzielni turyści aż tak nie przeszkadzają, zimne czeskie piwo na szczycie Czantorii rekompensuje wszystko. I Michała Ogórka można spotkać na szlaku (chyba że ja i mój luby mamy zwidy jednocześnie) - "dzień dobry" wymienione ;) 

Ja wróciłam do Katowic, obowiązki wezwały, a mój Love Love ruszył czerwonym szlakiem zdobywać Baranią, Babią, Pilsko... Samotnie. Bo nigdzie indziej na świecie człowiek tak dobrze nie czuje się sam ze sobą. Tylko w górach, które uczą ogromnego szacunku. Do życia. 

PS Mam dziś imieniny i życzę sobie tak wielu pięknych widoków! A co. 





Zobacz też

5 komentarze

  1. Nie byłam jeszcze w górach ale zdjęcia tak kuszą niesamowicie :)
    kejtifashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne widoki :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego zatem najlepszego :D (spóźnione ale szczere :))!!!
    Górki kocham, kocham, kocham i (haha) też od zeszłego roku gonimy za Korona Gór Polskich! Tyle, że z dzieciakami :). Zosia ma już na koncie Łysicę, Czupel, Turbacz, Śnieżkę, Skalnik, Skopiec, Waligórę, Śnieżnik i Skrzyczne :D. Niestety Babiej Góry nie udała jej się zdibyć, ale być może jeszcze w tym roku ponowimy atak :D!!! W sierpniu mamy poważne plany górskie, tylko ta pogoda taka parszywa!!!
    Na Czantorii i Równicy byłam kilka razy!!! Warto się tam wybrać zimą!!! Jest po prostu bajkowo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny strój turystyczny! Szacun!;)
    Nie zgadzam się co do tego, że tylko w górach człowiek tak dobrze czuje się sam ze sobą. Góry są magiczne, ale dodałabym też tutaj jeziora. Nie te oblegane z wielką plażą, tylko takie dzikie, w środku lasu. Gdzie woda jest tak czysta, że nurkując można podejrzeć sekretne życie szczupaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że jeziora, dzikie plaże potrafią być cudownymi miejscami... Ale ja nie umiem pływać i od dziecka boję się wody :D To pewnie dlatego tylko góry są dla mnie takim miejscem. Aczkolwiek... mam lęk wysokości, z którym walczę ;)

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram