Dziewczynka z chryzantemami

Źródło: www.muzeumemigracji.pl Dziś halloweenowy wieczór, maratony filmowe z horrorami w roli głównej, imprezy i konkursy na najlepsze...

Źródło: www.muzeumemigracji.pl
Dziś halloweenowy wieczór, maratony filmowe z horrorami w roli głównej, imprezy i konkursy na najlepsze przebranie... Nie uczestniczymy w tym, jest to nam kompletnie obojętne. Ale ten obraz pasuje do dzisiejszego dnia idealnie... Tak więc bez dyń (prawie!) na blogu, ale za to może poznacie jakąś nową malarkę? 
Obraz jest Olgi Boznańskiej, został namalowany w 1894 roku. Można go zobaczyć w Galerii Sztuki Polskiej XX wieku w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. 
Prawda, że czarne oczy i spojrzenie dziewczynki, a także jej bardzo blada twarz są niepokojące? I te chryzantemy w dłoni, cień na ścianie, szara sukienka... My mamy dreszcze.
No to mały bonus... Rudą atakuje potwór ;-) 



A na koniec polecamy przeczytanie notki po śląsku w portalu gryfnie.com. Może da coś do myślenia? 
A potym sie łokazuje, że już nie bardzo je o czym godać, mono yno o pogodzie abo o tym, kto kery lampka zapolył i kiery winiec prziniós... - jakież to prawdziwe. 

Zobacz też

3 komentarze

  1. I po weekendzie!!!!
    Dziewczynka rzeczywiście intryguje!!! Te oczy takie... przerażone!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam i nadrabiam zaległości blogowe:) Ehh Hiszpania szalała na punkcie Halloween, centrum pękało w szwach od poprzebieranej młodzieży i dzieciaków. A ja cieszyłam się, że nie widzę tego w Polsce, bo by mi wątroba ze złości pękła. Nie mogę obojętnie przejść obok tego jak się dokleja obcą dla nas tradycję do świąt, które mają zdecydowanie odmienny charakter. Nie wiem jak można pogodzić nocne szaleństwo, przebieranki i cukierki 31 października ze spokojem, refleksyjnością i rodzinnym charakterem dni następnych. Pod tym względem jestem bezwzględnie nietolerancyjna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, też nie potrafię tego zrozumieć... Ale niestety u nas 1 listopada bardzo często jest pretekstem do pokazania się, licytacji dot. największego znicza i spotkań rodzinnych nad grobem, więc nic mnie już nie dziwi.

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram