Organiczna bawełna

Gdy dotknęłam tej bluzosukienki - wiedziałam, że jest świetnej jakości i przypadniemy sobie do gustu. Na metce rozmiar S, napisy ECOC...

Second hand, lumpeksowe łowy
Gdy dotknęłam tej bluzosukienki - wiedziałam, że jest świetnej jakości i przypadniemy sobie do gustu. Na metce rozmiar S, napisy ECOCOLLECTION i ORGANICCOTTON - los Ci sprzyja, pani Julko, pomyślałam. Ciekawy kołnierz, szary kolor, ostatnio mój ulubiony, fajne kieszenie i długość idealna dla mych nóg - w końcu trzeba je eksponować od czasu do czasu. 

W ogóle ostatnio mam szczęście, bo trafiam na same świetne jakościowo ubrania - koszula 100% jedwab, szale 100% wełna albo kaszmir... I wydaję za nie ok. 3 zł. I niech polscy malkontenci i hejterzy psioczący na ubieranie się w lumpeksach spojrzą na składy swoich szmatek z H&M albo baZARA, firmowa metka i wydanie stówki za koszulę nie zawsze wiąże się z jakością. I myślę, że fajnie zaoszczędzić parę groszy, kupując w lumpeksach ciekawe i dobrej jakości ciuchy, nawet jeśli pochłonie to trochę czasu i wysiłku, żeby móc zaoszczędzić na dobry firmowy ciuch, np. od młodych polskich projektantów (ale też uważajcie na skład i sprawdzajcie jakość). Toć przecież największe gwiazdy łączą rzeczy od największych projektantów z ubraniami vintage czy właśnie z second-handów. Taka Brodka - idealne wyczucie stylu i nietuzinkowość bijąca po oczach. 
No ale wszystko, co dziś odrobinę oryginalniejsze, to już hipsterstwo... A pisanie o szmatkach i dbanie o ekologię to idiotyzm, no jak można zajmować się tak przyziemnymi sprawami, przecież lepiej ubrać się w worek po kartoflach (też ekologicznie!) i nawijać o filozofii Marksa, żeby chwalić się swym "intelektem"... ;-) Damn it, wtedy chyba zamknęliby mnie w psychiatryku.



Czapka, której zapomniałam zdjąć, kompletnie nie pasuje mi do tego zestawu. W kurtce wyglądam jak bałwanek, ewentualnie baleronek, ale jest bardzo ciepła i przyda się na zimowy wyjazd w góry ;-)
Zdjęcia były robione w urokliwym parku na Koszutce, w tle Filmoteka Śląska. 


Dla osób spoza Kato, które chciały zobaczyć me lumpeksowe wypociny (zapraszam na wspólne łowy!) <kliknij, żeby powiększyć> A tak prezentowała się jedynka.

Zobacz też

13 komentarze

  1. Wiesz co? Gdy mieszkałam w Polsce to ubierałam sięprawie wyłącznie w lumpeksach i czułam się z tym świetnie. Kupowałam cuda takie jak sukienka Stella McCartney za 25 zł, buty adidasa za 3 zł, czy 50-letni płaszcz vintage za zetę w idealnym zresztą stanie i...uwielbiałam to! Teraz tych polskich lumpków straszliwie mi brakuje. A Ty wyglądasz super!!! Cieplutko, milutko. Podoba mi się szal w kratę i sukienka bo lubię wskakiwać w szarości! I podobają mi się Twoje fotki, są bardzo pozytywne!:) I trzymaj tak dalej, masz rację wydawanie grubych stówek byle mieć metkę kosztem jakości bez sensu...no i ubieranie się w sh ma jeszcze jedną wielką zaletę można się wyróżnić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już nie mieszkasz pod Łodzią?

      Usuń
    2. Święte słowa, Pantofelku!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Genialne zdjęcia i ogromnie dziękuję za ten wpis! Uważam dokładanie tak jak Ty. Wolę poświęcić więcej czasu na przeczesanie miejscowych SH żeby znaleźć dobre jakościowo ciuchy za grosze, niż wydać stówki na akryl neon i poliester.
    Ależ genialna strona!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluzo-sukienka świetnie pasuje do Twojego stylu!!! Gratuluje tak zacnego łupu :)
    Ja tylko wyczekuję okazji, żeby do jakiegoś lumpka skoczyć, ale na razie ani widu, ani słychu ;)
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruuuuda, Ty w końcu się wyrwij i wpadaj do Kato, będę Twoim przewodnikiem po lumpeksach i na kawę zabiorę... ;-)

      Usuń
  4. po pierwsze - bluzosukienka jest bombowa :D Ty wiesz, że ja takie fajne rzeczy lubię bardzo ;P
    po drugie - szal też jest całkiem spoko! wielkie szale to moja ostatnia miłość, jak widzę taki, to z miejsca się ślinię ;P

    ooo rany, to ja nie wiedziałam, że gwiazdą Wyborczej zostałaś! lecę czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szal w porównaniu z innymi moimi jest maleńki! Odzwyczaiłam się od takich "małych szalików", uczę się ich na nowo, bo nakupowałam jak szalona ;p

      Usuń
  5. ciekawe połączenie:) świetny zestaw ! obserwuje i zapraszam do tego samego http://obiektywniepozakadrem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty to w ogóle wygrałaś los na loterii, że nosisz rozmiar S, świetny blog, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne zdjęcia! a co do lumpeksów, to zupełnie się zgadzam :)
    obserwuję :)
    pozdrawiam

    www.dark-drawer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor!! Uwielbiam kobalt i pasuje do większości typów urody. :)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram