Fashion Inside i Dziołcha, pokaż, że jesteś ze Śląska

Dla tych, którzy nie mieli okazji zdobyć weekendowej "Wyborczej" - skany. Wraz z Michaliną Bednarek opisałyśmy kilkanaście mare...

Dla tych, którzy nie mieli okazji zdobyć weekendowej "Wyborczej" - skany. Wraz z Michaliną Bednarek opisałyśmy kilkanaście marek związanych ze Śląskiem (TUTAJ więcej) i modę na śląskość wśród kobiet. Wszystko to z okazji Dnia Kobiet oczywiście. 


Ale teraz chciałam kilka słów o Fashion Inside, na którym byłyśmy w sobotę. 
Zostałyśmy zaproszone na pokazy mody do Świętochłowic przez Meisel, która zaprezentowała swoją nową kolekcję. Kasiu, gratulujemy, a ta wizualizacja przed wejściem modelek była bombowa!
Jesteśmy niezwykle miło zaskoczone, bo przyznaję, że podchodziłyśmy do imprezy sceptycznie. Może dlatego, że bywamy odludkami...
Gdy przybyłyśmy na miejsce, przy wejściu czekała już długa kolejka. Wszyscy byli kierowani na swoje miejsca, dzięki czemu nie było większego bałaganu. 
Jedyne zastrzeżenie, jakie mamy, to trochę dziwne ułożenie krzeseł, bo dostawałyśmy skrętu szyi i nie mogłyśmy niektórym kreacjom przyjrzeć się tak dokładnie, jak chciałyśmy. 
W każdym razie - wszystkie pokazy bardzo nam się podobały! Nawet pisałyśmy ostatnio, że pewnie marka Furelle nie przypadnie nam do gustu, a... Pokaz był naprawdę świetny, a ubrania miały ciekawe kroje - proste i oryginalne. 
No i muzyka na wszystkich pokazach była idealnie dopasowana do kolekcji, dzięki czemu miło się oglądało i słuchało. 
Na temat występów muzycznych nie będziemy się wypowiadać, bo to nie nasza bajka, ale nie trwały długo i jakoś przeżyłyśmy. 
Po pokazie miał miejsce bankiet, ale wypiłyśmy po lampce szampana i musiałyśmy niestety wracać. Straciłyśmy okazję do wypowiedzenia się przed kamerą tuż po Gosi Andrzejewicz... 
I, uwaga! Miałam na sobie buty na obcasie! Wzbraniałam się, ale stwierdziłam, że skoro już te butelkowe buty na wysokim słupku kupiłam, to przecież wypada je założyć choć raz... :-) No i utwierdziłam się w przekonaniu, że ja i szczudła nigdy nie będziemy żyć w symbiozie... 


Zobacz też

4 komentarze

  1. No, a gdzie zdjęcie Freli w butelkowych szczudłach ;)
    Ciekawe doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fartuszek i koszulka wymiatają :)) Mam nadzieję, że uda mi się takie kupić na drugiej edycji Silesia Bazaar :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też zakupić przez internet, Gryfnie ma też sklep stacjonarny w Kato :)

      Usuń
  3. Witam,
    Byłam modelką na tym pokazie i chciałam się dowiedzieć czy mają Panie więcej zdjęć?

    Proszę o kontakt - angela.kosiba@interia.pl

    Pozdrawiam
    Angela

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram