Szalikowe szaleństwo

Niektóre kobiety kochają szpilki. Jak większość z Was wie, ja do nich nie należę. Jestem za to fanką szali, szczególnie tych dużych, kt...

Case Closed, Converse, kloszard
Niektóre kobiety kochają szpilki. Jak większość z Was wie, ja do nich nie należę. Jestem za to fanką szali, szczególnie tych dużych, które można nosić na różne sposoby, miękko otulających i chroniących przed wiatrem. Z racji tego, że robi się coraz cieplej (miałam dzisiaj debiut bezkurtkowy!), zacznę nosić te mniejsze, wełniane i kaszmirowe, lekko zarzucone na szyję. 

Ten zakupiłam w lumpeksie za całe 3 zł. Jest duży, ma piękną kratę i złote dżety na dwóch końcach. Podobne można znaleźć w sieciówkach. 60 zł droższe. Rzadko zdarza mi się wydać większe pieniądze na tę część garderoby, zazwyczaj trafiam na promocje (lepsze są na działach męskich) albo właśnie wysznupuję w lumpeksowych koszach. Ten zauważyłam na jakiejś półce przy kasie, tak wysoko, że nie umiałam dosięgnąć. Już miałam dać sobie spokój, ale ta krata mnie tak zaintrygowała, że postanowiłam powalczyć. Opłacało się. 

Mam też nerkę od Case Closed. Jest dresowa, ostatnio bardzo lubię tę dzianinę. Nerka i wielki komin od Widzi Misie - wszystko w odcieniach szarości - to naprawdę moje numery jeden, jeśli chodzi o dodatki. Na wiosnę polecam Wam torby od Case Closed, sprawię sobie na pewno. Dresową oczywiście. 
A ogólnie Julka kloszard w pełnej krasie. Nic nowego. 
W tle osiedle Gwiazdy, zdjęcia robione na mojej ulicy 1 Maja w Katowicach. 





Niestety serca nie są namalowane przeze mnie i mego lubego... :-) 


Zobacz też

4 komentarze

  1. Tę nerkę mogłaś dać pod płaszcz normalnie i by było idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny szal Kloszardku, a jak go fantazyjnie zamotałaś!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O taaak, szal jest genialny! :) Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram