Telewizyjne emocje, czyli wizyta w TVP

W poniedziałek, jak donosiłam, byłam wraz z moim facetem gościem "Pytania na Śniadanie" w TVP2. Nowe doświadczenie, ciekawa p...

moda na Śląsk, młodzi odkrywają Śląsk, TVP2
W poniedziałek, jak donosiłam, byłam wraz z moim facetem gościem "Pytania na Śniadanie" w TVP2. Nowe doświadczenie, ciekawa przygoda, kolejny punkt w życiorysie, który chciałam zaliczyć, odhaczony. A jak było?

Śniadaniówki, jak wiecie, rządzą się swoimi prawami. Chaos, szybkość, umiejętność odnajdywania się w przeróżnych sytuacjach - to cechuje ich pracowników. Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że mogłam choć przez chwilę zobaczyć, jak powstają tego typu programy. Ba, być jego częścią. A była mowa o Śląsku... Tu jest nagranie:


Szkoda, że tak mało udało się przemycić mody na Śląsk, że miałam tyyyle do powiedzenia, a sześć minut zleciało, jak z bicza strzelił. Sporo czasu poświęcono na opowiadanie o śląskich babach - oczywiście te zlewy i okna trzeba potraktować z przymrużeniem oka... Nic to, przygodę uważam za udaną i jedyne, czego żałuję, to to, że przygotowałam tyle śląskich smaczków i informacji o projektantach, a niestety nie miałam okazji o nich powiedzieć. 

Telewizja kłamie - śpiewał Rojek (Ślązak, więc pozostajemy w temacie) ;-) Kłamstewkiem jest to, jak ją odbieramy w domu. Na żywo to wszystko jest tak dziwne i zarazem niesamowite. Jest kreacją - światła, kamery, makijaże, odpowiednie ustawienie... 
Na szczęście nie towarzyszyło mi to zjawisko (chyba!), o którym śpiewa wspomniany Artur Rojek: Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głowie. Zgubiłem znowu się... 
Z dumą donoszę, że w ogóle na wizji się nie stresowałam. Uważam to za osobiste zwycięstwo :-)

PS Cieszę się, że p. Kammel przewiduje przyszłość - tak, Modne Frele będą za jakiś czas z końcówką pl. 

W "Pytaniu na Śniadanie" miałam na sobie zestaw z Medicine i trampki Converse. 






I kilka warszawskich ujęć:













Zobacz też

10 komentarze

  1. Kloaszrdziku ! Gryfnie, że łośwjyciłaś Warszawę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i podziwiam śmiałość połączoną z brakiem stresu!:) Dla mnie taki występ byłby jak kara za grzechy:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, świetne doświadczenie i przygoda!! :)

      Usuń
  3. Ło ja cię!!! Niezła to musiała być przygoda :D!!! Gratuluje Wam serdecznie :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny post, będę obserwować!
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam, słyszałam, uśmiechałam się patrząc i słuchając :) :) I jakoś tak się denerwowałam, czy Was nie zagadają. Troszkę krótko było, fakt. Ale jesteś przeurocza i mam wrażenie, że energetyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Oj, energii mi nie brakuje.

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram