Kwiat ów cudowny tajemniczo wschodzi i w pocałunku kwitnie niewidzialny...

Nareszcie upragnione słońce, wysokie temperatury (i marudzenie, bo przecież Polakowi nie dogodzisz), ciepłe wieczory. Im więcej kolor...

Nareszcie upragnione słońce, wysokie temperatury (i marudzenie, bo przecież Polakowi nie dogodzisz), ciepłe wieczory. Im więcej kolorów wokół nas, które cieszą oczy, tym mniej kolorów na mnie...

Nawet nie wiecie, jak cieszy każdy najmniejszy pąk na moim balkonie. Nie mam ręki do kwiatów, a w tym roku postanowiłam, że zamiast gotowych sadzonek kupię ziarenka. O dziwo rośliny rosną i aż się boję, że jak zacznie się to wszystko rozrastać, to mi balkonu nie starczy, bo ciągle czegoś przybywa, nie umiem się powstrzymać.
No i kot się cieszy, podgryzając listki pod mą nieobecność. Cwaniara myśli, że nie widzę...

Z racji tego, że przeżywam euforię na widok każdego najmniejszego kwiatu, dziś więcej zdjęć "przyrodniczych". Niedzielny obiad w ogrodzie i partyjka "Ticket to Ride" w takich okolicznościach... Nie może być piękniej :-) 

Spędźcie długi weekend aktywnie, ja niedługo wrzucę tutaj trochę zdjęć górskich. Wprawdzie teraz czeka mnie niestety trochę pracy, ale słońce za oknem wszystko mi wynagrodzi. 











bluzka - second-hand, spodnie - second-hand, buty - F&F, nerka - Case Closed, bransoletka - Frelka.pl

Zobacz też

2 komentarze

  1. Sama chciałam zagospodarować mój balkonw tym roku ale mnie nie ma zaś :( Nici z ziół i roślin uzytkowych, które od tak dawna mi się marzyły!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sielskie klimaty i... piękny warkocz :D

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram