Muzeum Śląskie - duma Katowic

Pewnie powiecie, że przecież pierwszy okres zakochania już minął i powinnam przestać rzucać na prawo i lewo ochami i achami niczym menel...

Śląsk, muzeum, historia
Pewnie powiecie, że przecież pierwszy okres zakochania już minął i powinnam przestać rzucać na prawo i lewo ochami i achami niczym menel pod monopolowym "kurwami". Ale ja po ośmiu latach zakochuję się na nowo każdego dnia. Każdego dnia w czymś innym. W sobotę zakochałam się w Muzeum Śląskim. I jestem dumna z mojego miasta. Katowic. Mimo że nie są moje. Mimo że jestem gorolką.

W sobotę udałam się na otwarcie Muzeum Śląskiego. Jak to bywa podczas takich wydarzeń, dość trudno się skupić, gdy ktoś się przeciska, przeprasza, popycha. Ale nikt nam muzeum nie zabiera i oczywiście wybiorę się tam za jakiś czas z biletem i na spokojnie przeczytam wszystko, co mnie interesuje, poświęcę też więcej czasu na malarstwo, którego jednak część na szczęście widziałam w starej siedzibie. 

W sobotę skupiłam się oczywiście na wystawie "Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów". Dogłębną analizę pozostawiam historykom, wytykanie niedociągnięć również. Z mojej strony mogę tylko rzec, że niektóre zdjęcia były nieopisane (chyba że moje niezbyt sprawne oczy coś przeoczyły), a część wystawy może być niezrozumiała przez osoby spoza regionu czy z zagranicy. Mimo wszystko dyrektor Alicja Knast dokonała czegoś wielkiego i chylę czoła. Jestem dumna, że mamy tak piękny gmach, w którym kryje się tak wiele piękna, smutku i radości, czyli historii Ślązaków. 

Mam dla Was migawki z wystawy o Śląsku i rekwizytów Centrum Scenografii Polskiej. 




Kolejka przed wejściem. Wszystko szło bardzo sprawnie. Nam wolontariuszka powiedziała, że możemy poczekać w kolejce albo przyjść za 10 minut i wejść już bez problemu. Tak też uczyniliśmy.



Właśnie takiego mebla do kuchni szukam. Muzeum mnie ubiegło.





Tyle pięknych walizek!








Na otwarcie muzeum powstała też instalacja "Modry" Leona Tarasewicza. Artyście słowo "modry", czyli niebieski, kojarzy się z podobnie brzmiącym słowem "mądry" ;-) To konstrukcja z surowego drewna, która zapewne spodoba się bajtlom (dzieciom). Przez świetliki można obejrzeć szyby Warszawa i Bartosz. Instalacja nawiązuje do specyfiki gmachu, zwłaszcza przestrzeni.






Zobacz też

2 komentarze

  1. Super!!! Jak wrócę z wioski , wyciągnę Miśka do Katowic, choćby nie wiem coooo!!!
    Julka, kojarzysz do której muzeum jest czynne w tygodniu???

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba do 20, ale lepiej sprawdź na stronie :)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram