Gdynia Orłowo

Kolejne nadmorskie kadry. To był magiczny wieczór poprzedzający mój powrót do krainy węgla. Chłonęłam atmosferę, patrzyłam w niebo, s...

morze, Klif Orłowski, Gdynia

Kolejne nadmorskie kadry. To był magiczny wieczór poprzedzający mój powrót do krainy węgla. Chłonęłam atmosferę, patrzyłam w niebo, słuchałam szumu fal. Dotykałam kamyków i muszelek, przesypywałam między palcami piasek, siedziałam na głazach i w kółko powtarzałam "Jak tu pięknie!"...

Jeśli zawitacie do Trójmiasta, koniecznie odwiedźcie plażę w Gdyni Orłowie. Tutaj nie ma parawanów i dzikich tłumów. Szczególnie wieczorem jest tu urokliwie i bardzo spokojnie. Można przejść się molo (bezpłatnie), "porozmawiać" z mewami, kaczkami i rybitwami, poszukać muszelek, wspinać się na głazy, obejrzeć panoramę z klifu, biegać brzegiem morza. Wypić kawę w domku, w którym w 1920 roku Stefan Żeromski spędzał wakacje z rodziną. Odbywają się tu wernisaże, spotkania autorskie, wystawy. 

Jutro 1 września. Powoli wracam do rzeczywistości i do śląskich postów. Mam dla Was jeszcze kilka gdańskich i wrocławskich momentów. 
Bo człowiek żyje wspomnieniami. 
Tymi dobrymi i pięknymi. 


bluza - House, spodnie - second-hand, plecak - T-mobile Nowe Horyzonty, buty - Converse, nerka - Case Closed














Zobacz też

4 komentarze

  1. piekne widoki! ;)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zapraszam do nas do Koszalina, również urokliwe miejsce;)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram