Praga - krótki przewodnik na weekend

Czwartek, późny wieczór, jestem w pracy. Otrzymuję propozycję wyjazdu do Pragi. Następnego dnia rano. Jeszcze nie dałam odpowiedzi, a j...


Czwartek, późny wieczór, jestem w pracy. Otrzymuję propozycję wyjazdu do Pragi. Następnego dnia rano. Jeszcze nie dałam odpowiedzi, a już w głowie rozmyślam, co muszę wrzucić do pralki, a potem do plecaka. Właśnie takie spontaniczne wyjazdy zawsze okazują się najlepszą przygodą. Tak było i tym razem. Zapraszam Was w czeską podróż - spędźcie ze mną weekend w Pradze. 

Byłam już raz w Pradze i zapamiętałam ją jako magiczne miasto. Wiedziałam, że po raz kolejny piękne praskie dachy spowodują, że będę mogła oglądać je bez końca. Mam do nich słabość, a tu na każdym kroku napotykamy na ich bezkres. Morze dachów. 

No i ludzie - Czesi są naprawdę cudowni. Myślałam, że pękniemy razem z panem z czeskiej hospody ze śmiechu, kiedy zamawiałam obiad i piwo. Pan po angielsku nul, po polsku też nie bardzo, więc wysilałam mózgownicę i udało mi się wydukać coś po czesku. Wszystko poszło sprawnie, dopóki nie dotarłam do piwa. Tłumaczę, że chcę jeden litrowy kufel piwa i jeden półlitrowy. Pan patrzy na mnie rozbawiony, gdyż przy stoliku siedziałam sama (osoba mi towarzysząca poszła wypłacić pieniądze z bankomatu), i pyta z pięć razy, czy ja na pewno jestem w stanie wypić tyle piwa... Dla świętego spokoju powiedziałam "ano!". W końcu odszedł, śmiejąc się w głos, chyba wyraźnie zdumiony, że trafił na Polkę, która ma taki "spust" ;-) 

Co warto zobaczyć w Pradze, będąc tam tylko 2-3 dni?  

  • Žižkov

Nie zacznę z przekory od Starego Miasta czy Mostu Karola, bo to są oczywiste oczywistości. Są tam takie tłumy, że może rozboleć głowa. Nie wchodźcie do drogich knajp w centrum, poznajcie prawdziwą Pragę. Tutaj napijecie się piwa po naprawdę niskich cenach, zjecie dobre jedzenie - w prawdziwych, klimatycznych czeskich knajpach. Jest ich tu od groma. Co ciekawe, ta dzielnica do 1922 r. była osobnym miastem. Tutaj znajduje się wieża telewizyjna, która góruje nad Pragą. Podobno nazywana jest przez ludzi wiertarką. Stanęła na cmentarzu żydowskim w 1680 r. "Ozdabiają" ją niemowlaki z wielkimi głowami... Jeśli chcecie odwiedzić grób Franza Kafki, to też w tej dzielnicy, na nowym cmentarzu żydowskim. Nie zapomnijcie o wzgórzu Vitkov z pomnikiem Žižkova na koniu (dowodził tu w zwycięskiej bitwie z krzyżakami w 1420 r.) - rozpościera się stąd naprawdę piękny widok. Oglądałam tutaj zachód słońca - było naprawdę magicznie. Wymarzone zwieńczenie podróży.








  • Wzgórze Petřín

Można wjechać na nie kolejką (wcześniej przyjrzyjcie się pomnikowi Ofiar Komunizmu), ja jednak weszłam w skwarze skrótami na nogach - jestem niecierpliwa i nie lubię stać w kolejkach. Potem należy jeszcze obejrzeć miasto z praskiej "wieży Eiffla". Można wjechać windą. Ja oczywiście wlazłam o własnych siłach - trochę żałowałam, bo miałam nogi jak z galarety, mam okropny lęk wysokości, więc po raz kolejny przełamałam strach. Warto.




  • Hradczany

To właśnie z tej królewskiej dzielnicy rozpościera się chyba najpiękniejszy widok na moje ukochane dachy. Jak dobrze, że Praga nie postanowiła oszpecić tego widoku klocami, czyli wieżowcami. Tutaj zobaczycie zamek królewski, słynną Złotą Uliczkę (jest tu tyle ludzi, że się odechciewa, średnio polecam), bazylikę św. Jerzego, ogrody królewskie, katedrę św. Wita. 






  • Ogrody Senatu Republiki Czeskiej

Z Hradczan dostrzegliśmy jakąś dziwaczną, ogromną płaskorzeźbę. Musieliśmy ją znaleźć, bo rozprawialiśmy na jej temat, snując, cóż to może być... Okazało się, że znajduje się w pięknych ogrodach Senatu, nie przedstawia ludzi, jak myśleliśmy, no i generalnie to tajemnicze dzieło...  No i mieszkają tu puchacze!



  • Palmovka

Jeśli podjedziecie metrem do dzielnicy o nazwie Palmovka, to przy jej wejściu natkniecie się na murale - to tu mieszkał Hrabal. Jeśli chcecie poczuć się jak on, wpadnijcie do którejś knajpy... Twierdził przecież, że "piwo to napój sakralny. Amen" :-) Niestety poświęciliśmy jej dosłownie chwilę, bo naprawdę robi dość przygnębiające wrażenie... 


  • Wyszehrad

Wzgórze na prawym brzegu Wełtawy. Tutaj też rozpościerają się piękne widoki, można przysiąść na ławce bądź murku i oddać się kontemplacji. Warte uwagi są też kościół św. Piotra i Pawła i cmentarz, na którym chowano najwybitniejsze osobistości. 




  • Metro

Niech Wam nie przyjdzie do głów przemieszczanie się po Pradze samochodem. Zostawcie go, wykupcie bilet 24-godzinny (możecie jeździć wszystkim, w tym wjechać kolejką na wzgórze Petřín). No i perony są naprawdę ciekawe. 




  • Stare Miasto z rynkiem i Most Karola

Na końcu, bo tego się po prostu nie da ominąć. Most Karola jest niestety tak zatłoczony, że naprawdę trudno tu wytrzymać. Może uda Wam się wstać np. o 4-5 rano i zobaczyć Pragę osnutą mgłą? Ja na pewno kiedyś spróbuję... :-) 








Zobacz też

2 komentarze

  1. Nie byłem, ale mam nadzieję, że kiedyś się wybiorę :D fajnie piszesz!

    zapraszam narebelu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nice photos :)
    BLOG M&M FASHION BITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram