Jeden dzień w Katowicach #odcinek1.

To pierwszy odcinek jednodniowego przewodnika po Katowicach. Mam mnóstwo swoich ulubionych perełek, dlatego podzieliłam przewodnik na od...

wycieczka jednodniowa po Katowicach, co zobaczyć

To pierwszy odcinek jednodniowego przewodnika po Katowicach. Mam mnóstwo swoich ulubionych perełek, dlatego podzieliłam przewodnik na odcinki - każdy znajdzie coś dla siebie. Dziś najbardziej oczywisty, ale są to zdecydowanie punkty na mapie Katowic, które trzeba zobaczyć. Zaczynamy.

Nikiszowiec 
Zaczynamy od najbardziej znanego punktu wszystkich wycieczek - dzielnicy, która jest jednym z punktów Szlaku Zabytków Techniki. Tutaj nie ma zgiełku, a gdyby nie samochody - można by było się przenieść w inne czasy. Znajdują się tu trzykondygnacyjne ceglane budynki, które tworzą czworoboki z wewnętrznymi dziedzińcami (kiedyś były tu chlewiki, komórki...). Stoi tu kościół św. Anny, a na rynku dawny gmach gospody z charakterystyczną różaną mozaiką na fasadzie. Po spacerze i wizycie w Cafe Byfyj ruszamy już do centrum Katowic. 

Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego
Archikatedra Chrystusa Króla 
Oba budynki znajdują się bardzo blisko siebie i warto poświęcić im chwilę. Kopuła  katedry majestatycznie góruje nad miastem - a została i tak obniżona o ok. 38 m w 1954 r. Jej fasadę tworzy monumentalna kolumnada, przyjrzyjcie się też potężnym drzwiom ozdobionym płaskorzeźbami. Polecam też wejść do środka - w czasach studenckich chodziłam tu na msze święte. 
Jeśli chodzi o Wydział Teologiczny - budynek jest bardzo nowoczesny, ale mimo wszystko wpisuje się w otoczenie. 

Katowicka moderna 
Raczej w jeden dzień nie dacie rady przejść się szlakiem całej katowickiej moderny, dlatego ja polecam:

Gmach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego i Sejmu Śląskiego przy ul. Jagielońskiej 25 (w momencie powstania był to największy budynek w Polsce. Obok znajduje się Wydział Filologiczny, tutaj studiowałam, a w czasach II wojny światowej swoją siedzibę miało tu gestapo...) - rzut beretem od ul. Jordana, przy której stoi Wydział Teologiczny;
Gmach Urzędu Skarbowego tzw. Drapacz Chmur przy ul. Żwirki i Wigury 15/17 (jest to przykład pierwszego w Polsce i jednego z najwyższych budynków ówczesnej Europy);
Dom mieszkalny przy ul. Podchorążych 3 (uwielbiam ten budynek, zwróćcie uwagę na całkowicie przeszklony, zaokrąglony ryzalit z ogrodami zimowymi);
Dom usługowo-mieszkalny przy ul. Dworcowej 13 (spełnia prawie wszystkie zasady nowoczesnej architektury sformułowane przez Le Corbusiera!).

Rynek, Teatr Śląski, al. Korfantego 
Wszystko znajduje się w ścisłym centrum, tuż obok Galerii Katowickiej i Dworca PKP. Przyjrzyjcie się gmachowi teatru, przysiądźcie na rynku (często obok odbywają się jarmarki albo zloty food trucków), a potem przejdźcie al. Korfantego i spójrzcie w górę. W jednej z kamienic znajduje się stara siedziba Muzeum Śląskiego (dawny hotel Grand). 

Rondo Sztuki 
Rondo gen. Jerzego Ziętka 
Rzut beretem od al. Korfantego. To Galeria Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, gdzie odbywają się ciekawe wystawy (z zakresu plakatu, grafiki, ilustracji książkowej, fotografii), koncerty, wydarzenia. Jeśli zaś nie kochasz sztuki, nic straconego. Wpadaj do knajpy Oko Miasta albo kup sobie coś w księgarni Zła Buka (cudownie kulturalne miejsce). 


Strefa Kultury 
Spodek, Międzynarodowe Centrum Kongresowe, siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, nowe Muzeum Śląskie

To miejsce wskaże każdy przewodnik - ale tu po prostu trzeba pobyć. Usiądźcie na dachu Międzynarodowego Centrum Kongresowego, na którym rośnie trawa, i odpocznijcie po całym intensywnym dniu. Stąd możecie podziwiać Katowice - widok jest naprawdę spektakularny (pięknie wygląda osiedle Gwiazdy, kopuła katedry...). Szczególnie o zachodzie słońca. Z tej perspektywy Spodek jest jeszcze bardziej kosmiczny. 
Przejdźcie potem kładką koło siedziby NOSPR, gdzie znajduje się pięknie oświetlana wieczorami fontanna. Przysiądźcie na ławce, przejdźcie się labiryntem - szczególnie wiosną i latem jest tu przyjemnie i zielono. 
Jeśli macie czas i siły, wstąpcie do Muzeum Śląskiego (choć uważam, że trzeba mu poświęcić minimum 2-3 h). Jeśli zaś go nie macie - wjedźcie na platformę widokową na wieży szybu Warszawa. Wiatr we włosach i szybsze bicie serca. Mam nadzieję, że zabije również do naszego miasta. 

W kolejnych odcinkach przedstawię Wam moje mniej znane zakątki Katowic.

Zobacz też

8 komentarze

  1. Ciekawy post - Katowice wersja podstawowa :). Czekam jednak na te mniej oczywiste zakątki. Jestem ciekawa, czy pokrywają się z moimi :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam zacząć od oczywistości ;) Mam nadzieję, że wszystko się nie pokryje i odkryję coś nowego... :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja w Katowicach zazwyczaj byłam tylko przejazdem, ale po Twoim poście mam ochotę zatrzymać się tam na dłużej;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Katowice mają fajny klimat. Fajnie, że promowane są coraz bardziej:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam, ale często przejeżdżam obok, muszę raz namówić wszystkich do zatrzymania tak na dwa dni chociaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Pani za przygotowanie tego informatora. Wszystko udało mi się zobaczyć w 1 dzień. Zwiedzałem Katowice na rowerze z wypożyczalni "City Bike" i bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram