Wełniany płaszcz vintage

Czuję, że niedługo nadejdą dobre chwile. Nie wywróżyłam tego z fusów ani nie wyczytałam z tarota. Po prostu wiem, że jak się wszys...


płaszcz, wełna, lumpeks

Czuję, że niedługo nadejdą dobre chwile. Nie wywróżyłam tego z fusów ani nie wyczytałam z tarota. Po prostu wiem, że jak się wszystko wali, to chyba musi być jakaś równowaga w przyrodzie? Wierzę w sprawiedliwość. Z przyziemnych "katastrof" - najpierw telefon odmówił posłuszeństwa (i to w moje urodziny). Bez Instagrama kilka dni - jak żyć? W jego ślady poszedł też aparat... I to już jest POWAŻNA katastrofa. 

Ale jakże on tak śmiał paść w momencie, kiedy chciałam zgrać zdjęcia w moim nowym urodzinowym szalu od Freli (nie od kota)?! Trzeba mieć tupet. Chyba że przeczuwał, że zamierzam wymienić go na porządniejszy model, i zrobił to na złość? Złośliwość rzeczy martwych.

Przychodzę jednak do Was z komórkowymi migawkami. No przecież muszę pochwalić się wełnianym płaszczem vintage. Jest dokładnie taki, jaki chciałam, żeby był. Ciepły, oversize'owy i szary. Jesień jest tak kolorowa i ciepła, że postanowiłam w tym roku ochłodzić ją moimi szarościami...






Zobacz też

11 komentarze

  1. Nawet na tych zdjęciach widać, że płaszcz jest zacny!
    I to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny te płaszcz :) Oby już się obyło bez dalszych katastrof!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tej jesieni!!! Fotki w liściach są niezwykle malownicze :).
    Płaszczyk pierwsza klasa :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaszczyk rzeczywiście super! :) Można wiedzieć za ile? :)
    Mi także udało się wczoraj upolować w lumpeksach kilka perełek dla synusia :) (Aronkowa.blogspot.com - będzie mi niezmiernie miło jesli zajrzysz)

    Co do butów - też chętnie podkradłabym kilka par mamie, ale niestety rozmiar nie ten :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszcz kosztował ok. 25 zł :)

      Usuń
    2. No niech to - po prostu majątek! :P

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram