Mikołajki na Nikiszowcu

Tegoroczne mikołajki spędziłam na świątecznym jarmarku na Nikoszowcu. Nie potrafiłam wywołać u siebie świątecznego zapału, niecierp...


Tegoroczne mikołajki spędziłam na świątecznym jarmarku na Nikoszowcu. Nie potrafiłam wywołać u siebie świątecznego zapału, niecierpliwego myślenia o podarunkach dla najbliższych, więc zaczęłam od dekoracji domu i właśnie spędzenia słonecznego dnia w mojej ulubionej dzielnicy Katowic. 

Mimo że zazwyczaj niewiele kupuję na tego typu jarmarkach, to sama obecność tam nastraja mnie świątecznie. Cudne słońce, grzane wino, wybieranie pierników, zimowych świeczników czy ozdób choinkowych - dzięki temu musisz poczuć, że święta tuż-tuż.
Oczywiście po pewnym czasie dostaję białej gorączki, bo ludzi jest tyle, że energia powoli ulatuje. To podobno była rekordowa edycja :-) Było naprawdę tłoczno, nawet na pobocznych uliczkach. 
KATOWICE dla odmiany - grzaniec od Kafej :-)

Komin - widzimisie, płaszcz - h&m, bluza - Sinsay, sukienka - lumpeks, buty - no name, torebka - vintage

Tyyyle kotełów...

...i tyyyle ludzi!






Ciasteczkowy Nikisz.










A po jarmarku urządziliśmy sobie długi spacer dla rozgrzania, bo słońce to jednak potrafi być zdradliwe.


Mniszka.


Zobacz też

3 komentarze

  1. Jaki cudowny ten płaszczyk! A powiedz mi, skąd masz rękawiczki? Jakoś nie mogę znaleźć nic podobnego ciekawego teraz w sklepach... Chyba, że to długie rękawy czegoś spod spodu? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam w tamtym roku od Lokaah, sprawdź, może teraz też coś takiego mają :)
      Rozejrzyj się na jarmarkach, na tym też takie były, może we Wro też się znajdą:)

      Usuń
  2. Fajna szara-czarna stylizacja. Moje ulubione kolory.

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram