Fatum i Górki Wielkie

Górskie fatum się przypałętało i nie chce sobie iść. W tył zwrot - mówię mu, a ono śmieje mi się w twarz. Sprowadza nad Beskidy paskudn...

moda, minimalizm, lumpeks, h&m

Górskie fatum się przypałętało i nie chce sobie iść. W tył zwrot - mówię mu, a ono śmieje mi się w twarz. Sprowadza nad Beskidy paskudny deszcz i szarówkę, a potem na mnie chorobę - na tyle nieprzyjemną, żeby kolejny raz nie ryzykować w Tatrach swojego zdrowia. Czy najbliższy weekend kopnie fatum w rzyć i zaleje me serducho szczęściem?

Ale nie ma tego złego... Nawet w taką szarówkę można przyodziać trochę zapomniany zeszłoroczny szal z męskiej kolekcji H&M i ruszyć do muzeum. Tym razem zwiedziłam dom, w którym mieszkała Zofia Kossak-Szczucka (później Szatkowska). Nawet poloniści nie za bardzo ją znają (o zgrozo, nie każę czytać, ale wypadałoby coś o niej wiedzieć...), więc jeśli pierwszy raz słyszycie o tej pani, sami dacie radę znaleźć informacje. Bo chyba o Kossakach słyszeliście?!
Mnie zauroczyło biurko pisarki i oczywiście detale - skrzypiąca podłoga, stare meble, obrazy. 


Prostota plus wyrazisty detal - to uwielbiam. I wiecie co? Coraz lepiej czuję się w blondzie i krótkiej fryzurze. Blond ze mną zostaje. Krótkie włosy? Kto wie, może na dłużej...

Bluza - h&m lumpeks, legginsy - h&m, skórzane buty - Deichmann, parka - lumpeks, szal - h&m, plecak - z festiwalu Nowe Horyzonty















Zobacz też

6 komentarze

  1. pięknie wyglądasz cudowne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że u Ciebie również padało. Wiem, że modą interesują się głównie kobiety ale mężczyźni również.

    Red is Bad

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że rozweseliłaś tą stylizację dużym szalikiem w geometryczne kształty.
    Kolor szala też zrobił swoje:)


    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele razy jeździłam z wycieczkami szkolnymi do Górek Wielkich własnie do domu Zofii Kossak-Szczuckiej ale zawsze był to wyjazdy łączone z Górkami Małymi gdzie znajduje się Chata Chlebowa - nie wiem czy miałaś okazję tam kiedyś być ale wypiekanie swoich podpłomyków, ubijanie masła i świeżutka serwatka - POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  5. O jacie, co to za konisko!
    Ciekawe miejskie detale :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za odejście górskiego fatum!:)

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram