Pobudka Koszutka

Większość z nas, myśląc o idealnym miejscu do życia, skupia się na tym, by centrum miasta nie było zbyt odległe, żeby było dużo zieleni i ...

co zobaczyć, Pobudka Koszutka, moderna, kultura
Większość z nas, myśląc o idealnym miejscu do życia, skupia się na tym, by centrum miasta nie było zbyt odległe, żeby było dużo zieleni i miejsc na spacery, by dzieci nie musiały dojeżdżać do szkół i przedszkoli, no i żeby było cicho. W dobie slow life'u, czyli zwalniania tempa, oddechu od wielkomiejskości, cisza i spokój są na miarę złota. W Katowicach jest takie miejsce. To Koszutka, czyli nasza najmniejsza dzielnica.

Dzięki uprzejmości Sebastiana Pypłacza, muzyka, społecznika, blogera i mieszczucha, miałam okazję liznąć historii i koszutkowych smaczków. Oprowadził mnie po tej dzielnicy i pokazał świetne miejscówki, dlatego zapraszam do naszego miniprzewodnika po Koszutce. Nie zapomnijcie o niej podczas swojej wizyty w Katowicach!

KOSZUTKA KIEDYŚ
Zamieszkiwana była przez urzędników, działaczy partyjnych, kadrę naukową i uniwersytecką. Jeszcze do niedawna kojarzyła nam się z osiedlem ludzi w starszym wieku, ale na szczęście młodzi wzięli ją w obroty i znowu tętni życiem. Tak jak kiedyś mieszkańcy integrowali się z sąsiadami czy spędzali czas na wspólnych podwórkach, tak i teraz młoda gwardia łączy siły i podejmuje słuszne i potrzebne inicjatywy. 

Przede wszystkim dostrzec tu można solidne zabudowania, które zostały stworzone przez architektów pamiętających drugą wojnę światową. Ma to swoje odzwierciedlenie w schronach czy piwnicach pod poziomem chodnika. 

W PRL-u zdecydowano o budowie osiedla dla pięciu tysięcy mieszkańców, było to pierwsze wielkie osiedle w Polsce Ludowej! Przemianowano ją na Osiedle Robotnicze im. Marchlewskiego (działacz robotniczy, komunista), wrócono jednak do tradycyjnej nazwy. 

Po 1956 roku powstały tu wieżowce, bloki, kino Kosmos, a w 1964 rozpoczęto budowę Spodka.

Zaczynamy zwiedzanie!

KAFEJ

Zwiedzanie można zacząć od Chorzowskiej 5, przy której działa kawiarnia. Po pysznej kawie, śniadaniu i ciachu akumulatory na pewno zostaną doładowane i będziecie gotowi na wyzwania - czyli spacer po okolicy. 

MURALE

Przechadzając się po Koszutce, miłośnicy tej formy sztuki znajdą coś dla siebie. Z pewnością największą gratką jest niszczejący już mural "CZYSTOŚĆ, ZIELEŃ I KWIATY TO ZDROWIE MIESZKAŃCÓW" przy ul. Górnika. Typowa dla lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych kombinacja barw i szczere przesłanie. 
Genialny jest malowany ręcznie mural w Parku Budnioka - z mapką osiedla i ważnymi miejscami. 

ZRÓŻNICOWANA ZABUDOWA


Przedwojenne wille, socrealistyczne domy dla robotników, liczne przykłady architektury mieszkaniowej powstałej po 1956 roku. Gratka dla fanów moderny to np. wille przy ul. Oblatów.


Warto zobaczyć: 

- Podkowa - wybudowana na planie litery C, niedoszły biurowiec przekształcony w budynek mieszkalny. 
Centrum Sztuki Filmowej - powstało z przebudowy kina Kosmos. Budynek wybudowany w latach 1959-65 w stylu późnomodernistycznym. Ciekawostką jest, że na Koszutce działało kiedyś drugie kino, Elektron.
- niebieskie bloki - każdy katowiczanin je kojarzy. Powstały pod koniec lat 60., były pomalowane na niebiesko, oczywiście. Obecnie są jasnożółte, niebieskie akcenty pozostały.
- Spodek - wizytówka Katowic, chyba żadna wizyta w naszym mieście nie może obyć się bez zobaczenia go choćby z zewnątrz. To tu odbywają się duże koncerty czy ważne mecze.

ZIELEŃ
- Park Alojzego Budnioka - dawniej nazywany Rowem Wełnowieckim. Został zmodernizowany w 2011 r., są tu plac zabaw, przyrządy fitness, dwa boiska piłkarskie, plac rowerowy dla maluchów. Co ciekawe, kiedyś na Aszy (tak mówi się o parku) stała rakieta o wysokości trzech pięter! Szkoda, że wystartowała, ale na złom.
- plac Grunwaldzki - został wyremontowany w 2003 i jest naprawdę przyjemnym miejscem do wypoczynku, szczególnie wiosną, kiedy kwitną drzewa i krzewy. Znajdują się tu Fontanna Olimpijska i rzeźba Rodzina. Początkowo rzeźba była obłożona kolorowymi niewielkimi mozaikowymi płytkami. Oby udało się do tego wrócić.
Warto przyjrzeć się Galerii Artystów, która upamiętnia wybitne postaci związane z Katowicami i Górnym Śląskiem - m.in. Aleksandrę Śląską, Gustawa Holoubka, Aleksandra Szklarskiego czy Zbigniewa Cybulskiego. 
- skwery podwórkowe - znajdują się między domami, np. przy Podkowie. Są naprawdę bardzo urokliwe. 

SZAMA
Kultowym miejscem ze świeżymi rybami jest Karaś. Co ciekawe, można tu je również zjeść na miejscu, gdyż czynna jest smażalnia. Ja wprawdzie nie jem mięsa, ale polecam miłośnikom ryb i niesamowitego klimatu.
A miłośnicy smaków orientalnych mają tu świetną miejscówkę - Dubai Food. Możecie zakupić przyprawy, herbaty, słodycze i inne dziwota, ale co ważne - zjeść np. oryginalnego kebaba (jest dowóz do domu). 
Koszutka ma też pięknie pachnący LOKAL Bakery - tu kupisz chleb, ciacha, nazw których nie potrafię wymówić, konfitury, kawę. Możesz też napić się jej i zjeść śniadanie na miejscu. 

DESIGN I KULTURA
Kultowym już miejscem jest Geszeft, czyli miejsce, gdzie kupisz ubrania, dodatki i wszelkie designarskie wyroby - głównie śląskich twórców. Są też książki, magazyny - gratka dla miłośników ładnych rzeczy. 
Obok znajduje się Poszetka - to miejsce dla panów. I to elegantów. Znajdziecie tu poszetki, muchy, krawaty czy chusteczki. 
Piwnica Geszeftu to świetne miejsce na wernisaże i spotkania. 

A już niedługo otworzy się Galeria Szara. Wcale nie taka szara :-)

Zobacz też

0 komentarze

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram