Bingo Spa - wiosna jesienią

Bywam przekorna. Latem lubię żele pod prysznic z rozgrzewającym imbirem, czekoladowe, kojarzące się z zimą i świętami, ciężkie perfumy, o...



Bywam przekorna. Latem lubię żele pod prysznic z rozgrzewającym imbirem, czekoladowe, kojarzące się z zimą i świętami, ciężkie perfumy, od których boli mnie głowa, a jesienią sięgam po... wiosenne, lekkie zapachy i różowe szminki. Bo lubię róż jesienią!



Z kosmetykami Bingo Spa zetknęłam się już dawno, głównie kupowałam olejki, którymi nacierałam, co tylko się da ;-) Cenię markę za wykorzystywanie surowców naturalnych, ekstraktów naturalnych i ładne nuty zapachowe. Mają naprawdę duży wybór, ponieważ są producentami kosmetyków, importerami surowców oraz marką kosmetyczną obecną w kilkunastu krajach. Istnieją od 1988 roku.


Różowa seria przypadła mi do gustu, ponieważ jest delikatna, wiosenna, więc idealna dla mnie na jesień. Wprawdzie kosmetyki mają w składzie SLS, jednak w przypadku żeli pod prysznic nie przeszkadza mi to, ponieważ nie mam suchej i delikatnej skóry, a w przypadku szamponu - jest idealny wtedy, kiedy chcę bardziej oczyścić włosy. 
To miła odmiana po letnich ciężkich balsamach i zapachach :) 



Ładna wiosna tej jesieni - dzisiaj nawet czułam jej zapach w powietrzu! Odliczam. 


Wpis powstał we współpracy z www.oladi.pl 

Zobacz też

0 komentarze

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram