5 pubów w Katowicach, które musisz odwiedzić

Masz problem ze znalezieniem fajnego miejsca na wieczorny chillout? Jesteś nowy w Kato, wpadłeś na kilka dni, dotąd nie wychodziłeś na m...


Masz problem ze znalezieniem fajnego miejsca na wieczorny chillout? Jesteś nowy w Kato, wpadłeś na kilka dni, dotąd nie wychodziłeś na miasto? A to klimat Ci nie odpowiada, a to trunki nie takie, a to miejsca brak? Znam ten ból, ale wiem, jak Ci pomóc. Nadciągam z odsieczą. Podsuwam Ci listę pięciu najlepszych miejscówek w Katowicach. Cztery z piwami kraftowymi, jedną dla tych, którzy nie są beer geekami. Subiektywna Lista Freli. Tamtararam. 

1. Browariat
Mój drugi dom. Zaledwie kilka kroków od zatłoczonej i przytłaczającej Mariackiej ma swą siedzibę tzw. Mordor na Francuskiej. Miejsce tak osobliwe, że peany można by było pisać na jego cześć. Wejdziesz, utkniesz na długie godziny i... wrócisz. Masz dość picia leszków czy innych harnasi, które oprócz bąbelków i szumienia w głowie nie dostarczają żadnej przyjemności? Masz dość łupanki z ministerstw śledzia czy innych ambasad? Trafiłeś idealnie. Bo Browariat to świat piw kraftowych i muzyki puszczanej tylko z... winyli! 

Nie obawiaj się, jeśli jesteś zielony w  temacie kraftów. Obsługa, czyli najlepszy Kapitan Chmiel, Szymon i Michał, z pewnością dobierze coś dla Ciebie. Zresztą wybór jest taki, że po wejściu może Ci już zaszumieć w głowie przed skosztowaniem czegokolwiek. Możesz zasiąść przy barze, na kanapie albo wejść głębiej - miejsca jest naprawdę sporo. Latem czeka klimatyczny ogródek.
No i ludzie - tutaj znają się praktycznie wszyscy. Rozmowy, tańce do co bardziej obciachowych kawałków... A jak zaniemożesz, to i nawet herbatę zrobią ;-) 
Dajcie spokój z Mariacką i wpadajcie na Francuską 11! Macie ogromną szansę, że będę sączyć jakiegoś partizana przy barze. To co, wpadacie?

2. Upojeni 
Upajam się tu wszystkim - wystrojem wnętrza, piwem, napojami bezalkoholowymi, jedzeniem. Tuż przy katowickim rynku istnieje kraftowa perełka. Świetny wybór, jeśli do piwa masz ochotę zjeść coś porządnego. Krótka, acz naprawdę fajna karta dań - danie dnia, przystawki, burgery, pizze. Miłośnicy słodkości, kawy, drinków czy koktajli też będą zadowoleni.

Ogromny plus za to, że praktycznie zawsze czeka tu na mnie jakiś kwas (czyli kwaśne piwo, w których się lubuję). Butelkowa zieleń i fajna, nienachalna muzyka ukoją nerwy. Możesz siąść na dole lub na górze - uwaga, kręte schody mogą przyprawić tych z lękiem wysokości o lekką trwogę. Dziewczyny w sukienkach, które muszą maszerować do ubikacji na górze, również... ;-) 


3. Kontynuacja
Tu zaczęłam swoją poważniejszą przygodę z piwami kraftowymi. Byłam totalnie zielona i powoli odkrywałam świat, IPY, APY, stoutów, poszczególnych browarów. Coś tam zaczęło zaskakiwać. Wcześniej Kontynuacja miała siedzibę nieopodal kościoła Mariackiego. Obecnie mieści się przy ul. Staromiejskiej - czyli też rzut beretem od rynku i Mariackiej. Jest większa i latem będzie czynny ogródek. Zdecydowanie zmiana na plus. 

Polecam miejscówkę przy oknie - sączenie piwa i obserwacja przechodniów, którzy nierzadko się do Ciebie uśmiechają - relaksują ;-) 

4. Biała Małpa
W Kontynuacji się rozkręcałam, ale to Biała Małpa była pierwsza. Tyle dziwnych piw?! Tak się da? I nie ma koncerniaków? To miejsce powstało na mapie Katowic już w 2012 r. i ma się dobrze. 20 nalewaków i mnóstwo piw butelkowych. 

Jeśli lubicie kamieniczny klimat - brama, cegła, czerwone okiennice, industrial, pokochacie to miejsce. Co najfajniejsze, ogródek działa tu nie tylko latem. Ale spokojnie, nikt nie każe Wam siedzieć na mrozie. Ogródek jest... ogrzewany. I ma naprawdę świetny klimat. No i można kurzyć ;-) 

5. Lorneta z Meduzą 
Dobra, obiecałam coś dla tych, których nie kręcą kraftowe klimaty. Miejscem kultowym już na Mariackiej jest oczywiście Lorneta z Meduzą. Miejsce nawiązujące do bistra z lat 20. ubiegłego wieku. To tutaj podają słynne białe kiełbasy. Tak słynne, że postanowiłam zdradzić z nimi wegetarianizm. I tak się złożyło, że już do niego nie powróciłam. 

Jeśli lubicie śledzikowe klimaty, gwar, wódkę, piwo Brackie - to coś dla Was. Sporo osób tu zaczyna albo kończy. Sama czasem wpadam na jednego albo dwa. No i można się naprawdę fajnie i niedrogo posilić po szaleństwach nocy ;-) 

Macie swoje ulubione miejsca w Kato albo na Śląsku? Będzie też coś dla miłośników kawy i jedzenia. Moje typy!

Zobacz też

2 komentarze

  1. :):):)
    Bywam w K. Maź fan dziwnych piw , jak go oprowadzę to chłopa uszczęśliwie
    Ze nie tylko w Kr na Kazimierxu ;) piwo pic sie da ;)
    Fajnie ze znowu jestes !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Koniecznie oprowadź, będziecie zadowoleni :)
      Dzięki, też się cieszę! :*

      Usuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram