Nieformalność i swoboda

Mimo że długo mnie tu nie było, nic się nie zmieniło. Swoboda, nieformalność, luz - to moja życiowa podstawa. No może w szafie pojawia ...


Mimo że długo mnie tu nie było, nic się nie zmieniło. Swoboda, nieformalność, luz - to moja życiowa podstawa. No może w szafie pojawia się coraz więcej sukienek i klasycznych koszul, ale to pewnie ta wiosna, którą czuję w powietrzu, uderza mi do głowy. Kusi. Nęci. Kto wie, może zwariuję i kupię sobie szpilki, w których zapewne nie będę chodzić?

Podobno Duńczycy tak kochają szale, że cierpią, gdy robi się coraz cieplej i nie mogą się nimi otulać. Podobnie jest ze mną - nie przepadam za latem, bo warstw brak, okazji do kombinowania niezbyt wiele, szali zero. No i ukochanej wełny - z trudem rozstaję się z wełnianymi swetrami, szalami i płaszczami. Zdecydowanie jestem warstwowcem i otulaczem. 


W kwestii minimalistycznej kolorystyki też niewiele się zmieniło. Beże, biele i szarości zdecydowanie zdominowały moją szafę. Szal z H&M wprawdzie nie jest wełniany, ale wielkość i kolory rekompensują mi ten defekt. Płaszcz, 100% wełna, to mój ukochany lumpeksowy łup, a skórzana torebka na łańcuszku w pięknym szarym kolorze to zdecydowanie element garderoby, którego mi brakowało. 





A co u mnie? Jeśli tęsknicie, jestem na INSTAGRAMIE. Wrzucam tam takie kadry:


Już w czwartek kolejny wpis z cyklu Przewodników po Katowicach. Tym razem biorę pod lupę PUBY. Przed piątkiem wpis w sam raz.

Zobacz też

13 komentarze

  1. Ślicznie wyglądasz, stylizacja super, taka kobieca i na luzie za razem :) Super!
    Pozdrawiam, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście - trochę Cię nie było i zaczęłam się martwić, czy czasem blogowanie Ci się nie znudziło :)
    Ale skoro jesteś, to miło Cię widzieć, bo ten blog zawsze był jednym z oryginalniejszych miejsc w sieci :)

    Ja mam podobnie z szalami i swetrami - no dobra, jeszcze z ponczami.
    Latem czuję się goła, bardzo lubię móc otulić się tym lub tamtym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Wiesz co, nie znudziło, nie, nie. Ale o mobilizację w natłoku dnia codziennego (intensywnego!) było trudno. Pora to zmienić.

      Usuń
  3. W którym lumpeksie upolowałas płaszcz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Kujawach. Małe miejscowości zdecydowanie rządzą ;)

      Usuń
  4. Oj, znam to doskonale. Również uwielbiam szale i duże szaliki, którymi można się owinąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ miło Cię znowu zobaczyć!! Ucieszyłam się:) i tak ładnie, pastolowo, wiosennie... super:) Jesteś na insta? Zaraz tam będę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Też już jestem u Ciebie! W ogóle muszę nadrobić zaległości blogowe wśród Was wszystkich:))

      Usuń
  6. cała stylizacja zagrała, bardzo mi się podoba www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram