Industrialne Katowice

W tym roku miałam pominąć Industriadę - przyznam, że wszelkie tego typu wydarzenia jak np. Noc Muzeów są dla mnie męczące. Jestem typem...


W tym roku miałam pominąć Industriadę - przyznam, że wszelkie tego typu wydarzenia jak np. Noc Muzeów są dla mnie męczące. Jestem typem aspołecznym, nie lubię tłumów, gwaru, przepychania się. No i sobotni poranek przywitał nas chmurami i deszczem - wolałam się wylegiwać z książką, niż ruszać z domu. Aż tu nagle... Wyszło słońce. To największy motywator - czas na spacer!

Z racji rozleniwienia wybrałam tylko Nowe Muzeum Śląskie, do którego mam rzut beretem. Kompleks budynków znajduje się na terenie dawnej Kopalni Węgla Kamiennego Katowice i tworzy razem z innymi instytucjami moją ukochaną Strefę Kultury, którą odwiedzam minimum raz w tygodniu. 
Tym razem zwiedziłam poprzemysłową część MŚ z wystawami dawnych maszyn i narzędzi w kuźni. Zachwyt wzbudziła przede wszystkim oryginalna wyciągowa maszyna parowa szybu Bartosz, zainstalowana w 1890 roku. Zapraszam na kilka zdjęć :) 
A co mam na sobie? Oczywiście szarości - połyskującą plisowaną spódnicę, bluzę i trampki. Na spódnicę miałam kilka pomysłów, ale z racji tego, że elegancja nie jest mi bliska, przełamałam ją luźną bluzą, trampkami i spacerową bawełnianą torbą z OFF Festivalu. 
















Zobacz też

6 komentarze

  1. Nasza Manufaktura może się schować przy tym, co tam się teraz muzealnie na Śląsku wyprawia!
    Fajny artykuł na Gazecie ostatnio o tym czytałam. Tego Śląska, który jeszcze ja sprzed dziesięciu lat pamiętam nie ma już dawno :)

    Czasami mnie kusi, żeby wybrać się tam do Was w jakiś letni dzień - byłoby do czego wracać :)


    P.S. świetna spódnica!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprawia, wyprawia! :) Dlatego jak najbardziej zapraszam na Śląsk - nie będziesz się nudzić:)

      Usuń
  2. Chciałam bardzo wybrać się na Industriadę, ale mój chłopak wymyślił, że on sobie teraz pojedzie z kolegami motorem w Alpy :D A do tego złapało mnie zapalenie oskrzeli... Więc ma Industriadę - za rok! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zdjęcia. A co do spódnicy - super, ale trochę trampki mi się z nią gryzą. Nawet sportowe adidasy byłyby lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię takie klimaty, surowe i niedostępne. po za tym mam też sentyment do takich przedmiotów jak fiat 126p :). PS. zapraszam na mój ostatni wpis: Oldschoolowy but adidas LA Trainer OG

    OdpowiedzUsuń

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram