Trochę kupa

Też doświadczacie tego, że jak tylko zaczynacie ze zdziwieniem i radością opowiadać, że coś Wam się dawno nie przydarzyło, to to nagle ...


Też doświadczacie tego, że jak tylko zaczynacie ze zdziwieniem i radością opowiadać, że coś Wam się dawno nie przydarzyło, to to nagle nadciąga? Gdy tylko zaczynam snuć domysły na temat tego, że moja głowa jakimś cudem postanowiła się naprawić i już nigdy nie zaskakiwać migrenowym pulsowaniem, budzę się następnego dnia z tą dolegliwością. I oczywiście nie mam tabletek, bo przeświadczona cichą nadzieją, że ból nie powróci, unikam tych piguł niszczących wątrobę. Albo... Prawie skacząc z radości, opowiadam innym kobietom, że te okropne gadziny zwane pryszczami stwierdziły, że znajdą sobie trochę młodsze siedlisko. No bo przecież jak to tak? U mnie to zmarszczki już tylko! Ale one wracają... Ze zdwojoną siłą. 

Ostatnio na przykład z dumą zaczęłam chwalić moją kotkę Frelę, że grzecznie załatwia się do kuwety, nie zostawiając niespodzianek w postaci bobków gdzieś po kątach. Ona oczywiście stwierdziła, że zrobi mi psikusa, jakiego jeszcze nigdy... Mianowicie dziś rano czekała na mnie niespodzianka. Ale nie gdzieś na dywanie, panelach czy pod stołem. Co to to nie. Człowiek spieszy się do pracy, zagląda do skórzanej torby, a tam co? Domyślacie się? Tak, mili Państwo. W mojej torbie znalazłam KUPĘ

Tadampstt. Kurtyna opadła. Dziękuję za uwagę. Do zobaczenia. 

Znacie Majtki z Sosnowca? ;-) Czekam na specjalną okazję (czyt. weekend), żeby się w nie wbić i podbić Kato!




Zobacz też

1 komentarze

No naskrob coś gryfnego, naskrob! Nie wstydź się tak.

Instagram